Do podstawowych skutków gospodarczych I wojny światowej należy zaliczyć przede wszystkim ogromne wydatki wojenne. W trakcie trwania wojny było było to opłacalne dla przemysłu zbrojeniowego, który produkował broń, maszyny, wyposażenie dla żołnierzy.
ns9Nt. Ukraina całkowicie zerwała stosunki handlowe z Rosją. Jednocześnie wprowadza ułatwienia dla zagranicznych firm, które chcą rozwijać eksport do Ukrainy. Tamtejsi konsumenci wypatrują na półkach towarów z nierosyjskimi metkami, a firmy handlowe intensywnie szukają nowych partnerów w Polsce. Ponad 6 mld dolarów wyniosła wartość importu towarów do Ukrainy z Rosji w 2021 r. (+34 proc. r/r) Pomimo dodatniej dynamiki w import towarów do Ukrainy z Rosji i tak był kilkakrotnie niższy niż przed aneksją Krymu w 2014 r. Kolejne 4,8 mld dolarów to wartość importu z Białorusi w 2021 r. (+68 proc. r/r). Od czasu rozpoczęcia wojny ukraińsko-rosyjska i ukraińsko-białoruska wymiana handlowa praktycznie nie istniała. Ogłoszony niedawno oficjalny zakaz importu towarów z Federacji Rosyjskiej tylko przypieczętował ten stan rzeczy. Nawet jeżeli dojdzie do podpisania porozumienia pokojowego, relacje handlowe pomiędzy Ukrainą a Rosją i Białorusią już nie wrócą do stanu sprzed wybuchu wojny. To zaś stwarza nieoczekiwaną szansę dla polskich producentów i eksporterów. Gdyby wypełnili oni powstałą po Rosji i Białorusi lukę, Ukraina mogłaby zaliczyć spektakularny awans do grona największych partnerów eksportowych Polski. Oczywiście ze względu na strukturę importowanych przez nią towarów nie jest to w pełni możliwe, ale potencjał jest ogromny. Ukraina podejmuje obecnie szereg działań, by rozwinąć współpracę gospodarczą z Zachodem A Polska jest bardzo wyraźnym punktem na radarach ukraińskich importerów. To dla wielu z nich najkorzystniejszy kierunek – zarówno jeżeli chodzi o jakość, logistykę, koszty, jak i uwarunkowania kulturowe. Kryty
Skutki I wojny światowej I WOJNA ŚWIATOWA- skutki: NIEMCY: utrata części terytoriów, wielkie straty w ludziach, wyczerpanie gospodarcze, upadek monarchii. AUSTRIA i WĘGRY: rozpad rozległej monarchii Austro- Węgierskiej, powstanie Austrii i Węgier jako niewielkich państw bez wielkiej roli międzynarodowej. FRANCJA: ogromne straty w ludziach, nieznaczne nabytki terytorialne. WIELKA BRYTANIA: wielka strata w ludziach, zachowanie silnej pozycji międzynarodowej. ROSJA (ZSRR): upadek monarchii, utrata zachodnich połaci imperium, niszcząca wojna domowa i przejęcie władzy przez komunistów, wypadnięcie z polityki artykuł aby odblokować treśćSkutki I wojny światowejI WOJNA ŚWIATOWA- skutki:NIEMCY: utrata części terytoriów, wielkie straty w ludziach, wyczerpanie gospodarcze, upadek i WĘGRY: rozpad rozległej monarchii Austro- Węgierskiej, powstanie Austrii i Węgier jako niewielkich państw bez wielkiej roli ogromne straty w ludziach, nieznaczne nabytki BRYTANIA: wielka strata w ludziach, zachowanie silnej pozycji (ZSRR): upadek monarchii, utrata zachodnich połaci imperium, niszcząca wojna domowa i przejęcie władzy przez komunistów, wypadnięcie z polityki wykazanie siły militarnej i gospodarczej, wpływ na sprawy umocnienie znaczenia w świecie, nabytki terytorialne na wyspach odzyskanie niepodległości, znaczne BAŁKAŃSKIE: umocnienie niepodległości przy pogłębieniu konfliktów BAŁTYCKIE: uzyskanie upadek monarchii, utrata połowy terytorium, osłabienie sytuacja polityczna w Europie po wojnie: upadek wielkich monarchii, powstanie nowych państw sposoby walki:wzrost znaczenia pracy sztabowej w warunkach wojny pozycyjnej;pierwsze zastosowanie czołgów i broni chemicznej;duża rola okrętów podwodnych;rosnąca rola lotnictwa;utrata znaczenia przez 68 ofiar (zabici): ok. 9 mln (w tym: Rosja 1,8, Niemcy 1,8, Francja 1,3, Austro- Węgry 1,2).
Najważniejsze skutki I wojny światowej Najważniejsze skutki I wojny światowej Pierwsza wojna światowa była największym z dotychczasowych konfliktów na świecie. Ogółem po obu stronach walczyło ponad 65 milionów ludzi. W gruzach legło wiele miast i miasteczek Europy Zachodniej i środkowej, zwłaszcza tych, które znalazły się blisko linii frontu. W wyniku I wojny światowej obalono monarchie i proklamowano republiki. Przed wojną było w Europie 19 monarchii i 3 republiki, zaś po wojnie odpowiednio 13 monarchii i aż 14 republik. W lutym 1917 roku w pozostającej w stanie wojny, choć bez większych sukcesów militarnych, Rosji doszło do buntów i manifestacji, które przerodziły się w rewolucję. W jej wyniku abdykował Car Mikołaj II, a rząd tymczasowy powołał ustrój republikański. Ponieważ położenie ludności nie poprawiało się, szybko popularność zyskali ci, którzy obiecywali chleb i pokój. Tak doszło do wybuchu Rewolucji Paśdziernikowej, na której czele stanął zawodowy rewolucjonista Włodzimierz Lenin. Nowa rewolucyjna władza w Rosji skonfiskowała ziemie obszarników, znacjonalizowała przemysł, handel i banki. Za cenę utraty dużych terytoriów na zachodzie w marcu 1918 roku Lenin podpisał pokój z mocarstwami centralnymi i Rosja praktycznie wycofała się z wojny. W Niemczech zapatrzonych w wydarzenia w Rosji, pojawiły się pod koniec wojny oznaki i próby przewrotu rewolucyjnego. W ich wyniku abdykował i opuścił kraj cesarz Wilhelm II. Na skutek traktatów pokojowych Niemcy, na które spadł główny ciężar odpowiedzialności za wywołanie wojny, miały zostać zdemilitaryzowane, pozbawione przemysłu zbrojeniowego o maksymalnie 100-tysięcznej armii. Zmuszone zostały także do oddania Francji Alzacji i Lotaryngii, Belgii zagłębia Saary, zaś na rzecz Francji, Anglii i Japonii wszystkich swych dawnych posiadłości kolonialnych. W wyniku wojny, areną walk narodowo-wyzwoleńczych, stało się coraz słabsze i doznające szeregu klęsk imperium austro-węgierskie. Poszczególne narody wchodzące w skład dawnej monarchii zaczęły ogłaszać niepodległość i praktycznie nikt im w tym nawet nie próbował przeszkadzać. W paśdzierniku 1918 roku powstała Republika Czechosłowacji, zaś Serbia przejęła Chorwację i Słowenię, tworząc razem Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców, czyli pierwszą Jugosławię. Węgry odłączyły się od Austrii, ale musiały oddać niektóre ziemie Słowakom, Rumunom i Serbom, w wyniku czego miały tylko 1/3 swego terytorium sprzed wojny. Austria stała się republiką posiadającą zaledwie 1/6 swego terytorium sprzed wojny. Stała się więc państwem małym i niewiele znaczącym. Nic więc dziwnego, iż wkrótce dostała się w orbitę wpływów niemieckich. Wielkie straty terytorialne poniosła Turcja, zwłaszcza iż własne państwa utworzyły Armenia i Gruzja. Kosztem Turcji zwiększyły swe terytoria Grecja i Bułgaria. Jednym z najpoważniejszych skutków wojny była zatem gruntowana przebudowa mapy politycznej Europy. Powróciła na nią niepodległa Polska, utworzone zostały Jugosławia, Czechosłowacja, Finlandia Litwa, Łotwa i Estonia, zaś na Wyspach Brytyjskich ś Irlandia. Powstawanie nowych państw było przejawem woli wielu narodów do samostanowienia i niepodległości, która ze szczególną siłą objawiła się podczas trwania wojny. Każde z nich chciało mieć niepodległe państwo. Problemy pojawiały się jednak przy wytyczaniu nowych granic, zwłaszcza tam gdzie różne narodowości współzamieszkiwały na małym terytorium. Tak więc Czechosłowacja stała się w pomniejszonej skali tym czym przed wojną były Austro-Węgry, państwem wielonarodowym, w którym znaleśli się nie tylko Czesi i Słowacy, ale również Niemcy, Węgrzy, Ukraińcy i Polacy. Jugosławia łączyła ludność bośniacką, chorwacką, serbską, macedońską i albańską. W Polsce wschodniej mieszkali liczni Ukraińcy i Białorusini. Mniejszości etniczne rozproszone w wielu krajach Europy czuły się często pokrzywdzone i stawały się przyczyną ciągłych napięć i ukrytych konfliktów. Zaznaczyć bowiem trzeba, iż traktatowym rozstrzygnięciom granicznym, podpisanym po I wojnie światowej, towarzyszyły prawie wszędzie niepokoje wewnętrzne i konflikty zbrojne. Nowa równowaga w Europie była niezmiernie krucha, głównie dlatego, że ruchy narodowe utrudniały poszukiwanie kompromisów. Egoizm narodowy panował dalej w Europie. Nie było też mowy o rozbrojeniu. Zasada samostanowienia narodów też często nie była szanowana. Do tego doszły ostre problemy gospodarcze i finansowe. Wojna pochłonęła znaczne sumy, a gospodarkę wojenną trzeba było przestawić na warunki pokojowe. Nowe granice rozczłonkowały dawne strefy wpływów ekonomicznych. Zwycięskie mocarstwa zmuszały pokonanych do płacenia reparacji wojennych. Gospodarka krajów odradzała się z bardzo wielkim trudem, szalało bezrobocie i inflacja. W tej perspektywie rozwiały się nadzieje na pokój. Nowy porządek europejski był zatem zagrożony zanim został na dobre zaprowadzony. System wersalski (nazywany tak od miejsca obrad konferencji pokojowej, która zakończyła wojnę) miał przetrwać długie lata, jednak zaczął się rozpadać już kilka lat po zakończeniu wojny. Nad dopilnowaniem porządku wersalskiego, czuwać miała Liga Narodów, której projektodawcą był amerykański prezydent Wilson. Organizacja ta miała zagwarantować pokój, dzięki ustanowieniu prawa obowiązującego wszystkich oraz wprowadzeniu zasad pokojowego arbitrażu. Liga Narodów była pierwszą organizacją mającą na celu powiązanie państw europejskich i całego świata systemem zbiorowego bezpieczeństwa. Jednak jej wpływy były niestety bardzo ograniczone, gdyż nie przystąpiły do niej Stany Zjednoczone. O ile Liga Narodów ustaliła nowe zasady regulujące stosunki międzynarodowe, o tyle nie była w stanie zmienić rzeczywistości politycznej Europy, nic zdołała sprostać stawianych przed nią oczekiwaniom i nie była w stanie uchronić na dłużej pokoju w Europie. Tak więc porządek wersalski, wprowadzony w Europie na skutek zakończenia I wojny światowej, nieuchronnie zmierzał do nowego konfliktu ogólnoeuropejskiego. W 1919 roku, kiedy dobiegała końca konferencja pokojowa w Wersalu, nikt nawet nie przypuszczał, iż nowy system w Europie przetrwa zaledwie 20 lat. Trwająca ponad cztery lata wojna poniosła za sobą olbrzymie i niespotykane dotąd straty w ludziach, zwłaszcza wśród ludności cywilnej. Liczba zabitych cywili sięgnęła 10 mln, zaś żołnierzy 8 mln. Po zakończeniu wojny ponad 8 mln inwalidów wojennych znalazło się bez możliwości zarobku, z niską (lub żadną) rentą od państwa. Zachęcająco zatem zaczęły brzmieć takie hasła i ideologie jak, socjalizm, komunizm, czy faszyzm. Postanowienia konferencji pokojowej w Paryżu (w Wersalu) w sprawie polski i niemiec: -demilitaryzacja i zlikwidowanie przemysłu zbrojeniowego niemiec -zniesienie powszechnej służby wojskowej, zamiast tego niemcy mogły posiadać 100-tys. Armię zawodową -zakaz posiadania ciężkiego uzbrojenia, okrętów podwodnych i lotnictwa -Polska otrzymała Wielkopolskę i Pomorze Gdańskie (bez Gdańska) -Gdańsk został wolnym miastem -na terenach Śląska, Warmii, Mazur i Szlezwiku miały odbyć się plebiscyty za przynależnością państwową -Niemcom odebrano wszystkie posiadłości kolonialne
Poniedziałek, 25 lipca (07:50) Podczas gdy na Ukrainie nadal trwa wojna, prezydent Rosji, Władimir Putin zajął się "wymachiwaniem nuklearną szabelką" - pisze w czasopiśmie "Foreign Affairs" Richard K. Betts, profesor w Instytucie Studiów nad Wojną i Pokojem im. Arnolda A. Saltzmana na nowojorskim Uniwersytecie Columbia. Ekspert zaznacza, że USA muszą być przygotowane na możliwość użycia przez Rosję broni nuklearnej na Ukrainie i rysuje trzy scenariusze ewentualnej amerykańskiej reakcji. Od początku wojny na Ukrainie Putin grozi możliwością użycia broni nuklearnej. Zachodni obserwatorzy nie przywiązują do tych wypowiedzi szczególnej uwagi, uważając je za retoryczne popisy - ocenia Betts. Zaznacza, że prawdopodobieństwo tego, by rozsądni przywódcy rzeczywiście rozpoczęliby wymianę uderzeń nuklearnych, co mogłoby skończyć się destrukcją ich własnych krajów, jest bardzo małe. Nikłe zagrożenie użycia broni jądrowej nie jest wystarczającym uzasadnieniem do bezczynności i trzeba się przygotować do reakcji na taką ewentualność - podkreśla profesor. Autor zauważa, że zagrożenie byłoby największe, gdyby sytuacja na froncie zasadniczo zmieniła się na korzyść Ukrainy. Rosjanie mogliby wykorzystać wówczas swoją doktrynę "deeskalacji przez eskalację", zakładającą użycie broni jądrowej w wypadku niepowodzeń w walce konwencjonalnej. Wojska rosyjskie mogłyby dokonać tego poprzez jedno lub kilka uderzeń taktyczną bronią nuklearną na siły ukraińskie lub przez symboliczną eksplozję nad pustym terenem - pisze profesor. Betts wymienia następnie trzy ogólne możliwości odpowiedzi na nuklearny atak Rosji na Ukrainę. To słowne potępienie, użycie broni nuklearnej lub konwencjonalny atak. Jednocześnie zaznacza, że "wszystkie te alternatywy są złe, ponieważ nie istnieją żadne metody poradzenia sobie z końcem nuklearnego tabu, które łączyłyby się z niskim ryzykiem". Jest bardzo prawdopodobne, że w wypadku rosyjskiego ataku nuklearnego amerykańscy politycy wybraliby najsłabszą z możliwych odpowiedzi - "wywód na temat niewyobrażalnego barbarzyństwa działań rosyjskich i wdrożenie wszelkich, niewykorzystanych sankcji gospodarczych bez podejmowania żadnych działań militarnych" - przewiduje Betts. Dodaje, że "to zasygnalizowałoby Moskwie, że ma ona całkowitą swobodę działań zbrojnych, w tym dalszego użycia broni jądrowej w celu zniszczenia ukraińskich sił, co w zasadzie skutkowałoby przyznaniem zwycięstwa Rosji". Autor zwraca uwagę na to, że Zachód, w celu odstraszenia Putina, powinien w wiarygodny sposób zaznaczyć, że użycie przez Rosję broni nuklearnej spotka się z odpowiedzią NATO, a Sojusz nie da się zastraszyć. W przypadku, gdyby NATO zdecydowało się na kontratak w imieniu Ukrainy, mogłoby użyć sił konwencjonalnych lub nuklearnych - pisze Betts. W tym drugim wypadku można by użyć broni nuklearnej w podobny do Rosji sposób lub zdecydować się na uderzenie na większą skalę, grożąc Moskwie nieproporcjonalnymi stratami w razie dalszych ataków jądrowych. Betts wypunktowuje dwa problemy związane z taką reakcją. Po pierwsze, użyta przeciwko siłom rosyjskim na Ukrainie, amerykańska broń jądrowa mogłaby spowodować straty wśród obrońców tego kraju. Drugim problemem jest to, że Rosja dysponuje większym arsenałem taktycznej broni nuklearnej niż USA. By utrzymywać przewagę, amerykańscy przywódcy musieliby rozważyć użycie sił strategicznych (międzykontynentalnych pocisków balistycznych lub bombowców). To z kolei powodowałoby zagrożenie totalną, obustronną destrukcją - przestrzega analityk. Jego zdaniem mniej niebezpieczna możliwość odpowiedzi na atak to "uruchomienie kampanii powietrznej z wykorzystaniem konwencjonalnej amunicji przeciwko rosyjskim celom militarnym i zmobilizowanie sił lądowych do potencjalnego udziału w wojnie na Ukrainie" - argumentuje autor. Przy takiej ewentualności, politycy NATO mogliby podkreślić, że nowoczesna, precyzyjna technologia sprawia, że taktyczna broń nuklearna nie jest konieczna w przeprowadzaniu efektywnych ataków. "Przedstawiałoby to uciekanie się Rosji do uderzeń nuklearnych jako kolejny dowód nie tylko jej barbarzyństwa, ale także militarnego zacofania" - wyjaśnia Betts. Zastrzega, że w takim przypadku, NATO powinno także uświadomić Putinowi, że "każde późniejsze użycie broni jądrowej przez Rosjan spowodowałyby amerykański odwet nuklearny." Autor zaznacza, że w przypadku rosyjskiego ataku jądrowego NATO miałoby dwa przeciwstawne cele. Z jednej strony Sojusz chciałby uniemożliwić Rosji osiągnięcie jakichkolwiek korzyści geopolitycznych poprzez taki krok. Z drugiej zapobiec dalszej eskalacji. Z tego powodu podkreśla "oczywistą potrzebę zmaksymalizowania czynników zniechęcających Moskwę do użycia broni nuklearnej." Deklarowana strategia Waszyngtonu wobec potencjalnego ataku nuklearnego zawsze będzie wystarczająca niejasna, by pozostawiać przestrzeń do elastyczności w działaniu - podkreśla Betts. Ale w wypadku dalszych pogróżek ze strony Kremla, Waszyngton powinien jasno i mocno przypomnieć Putinowi, że Rosja jest całkowicie podatna na odwet jądrowy, a w wojnie atomowej nie ma zwycięzcy - konkluduje.