Ale teraz doszedł tam do władzy tamtejszy obóz zdrady i zaprzaństwa, który tresując wszystkich do „nowoczesności”, zaczął eksportować różne komunistyczne wynalazki, między innymi w postaci kultu mniejszości - sprawy się skomplikowały. Komunizm bowiem, z odróżnieniu od kapitalizmu, który bywa rozmaity, musi być wszędzie Z tego powodu, kiedy Lewica namawiała się z Naczelnikiem Państwa, nieprzejednane skrzydło obozu zdrady i zaprzaństwa, to znaczy - Platforma Obywatelska - wszczęło „awanturę”. Trudno jej się dziwić, bo wygląda na to, że wirtuoz intrygi, Naczelnik Państwa, na jednym ogniu upiekł trzy pieczenie: zapewnił sobie poparcie dla Minęło dopiero 10 dni od wyborów do Sejmu i Senatu w Polsce. Jak wiadomo, wszyscy je wygrali, a zwłaszcza obóz dobrej zmiany, podczas gdy obóz zdrady i zaprzaństwa oczywiście też wygrał, ale niekoniecznie. Jak informuje "Gazeta Finansowa", Centralne Biuro Antykorupcyjne bada trzy umowy zawarte pomiędzy Narodowym Centrum Badań i Rozwoju a spółką dziennikarza Tomasza Lisa. Opiewają one na kwotę 660 tys. zł. CBA sprawdza czy nie doszło do nieprawidłowości na etapie ich zawierania i realizacji. Obóz „dobrej zmiany” od razu zdemaskował Księcia-Małżonka, jako ruskiego agenta, kiedy ten za detonacje podziękował Stanom Zjednoczonym, a z kolei Biuro Polityczne obozu zdrady i zaprzaństwa zmłotowało Księcia-Małżonka, żeby natychmiast ten „skandaliczny” wpis usunął. Działania obydwu obozów są zrozumiałe, bo – po Toteż obóz zdrady i zaprzaństwa od samego początku stanął na nieubłaganym gruncie „naturalnej katastrofy”, namiętnie zwalczając hipotezę zamachu, której największym zwolennikiem był od początku Antoni Macierewicz. Po tym, jak Andrzej Duda ogłosił weto do dwóch ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński podejrzewał Jarosława Gowina o udział w antyrządowym spisku – twierdzi "Newsweek". Nawiasem mówiąc, obóz zdrady i zaprzaństwa miał doktrynę podobną, z tą jednak różnicą, że Polski do ostatniej kropli krwi miała bronić Bundeswehra. No dobrze - ale dlaczego Pentagon postanowił ograniczyć inwestycje akurat w Europie Środkowej? Na domiar złego przyzwyczaił się do robienia wszystkiego odwrotnie, niż Naczelnik Państwa Jarosław Kaczyński i to przyzwyczajenie stało się drugą naturą nie tylko jego, ale również licznych jego wyznawców, tworzących obóz zdrady i zaprzaństwa – aktualnie występujący pod szyldem Koalicji Obywatelskiej. 13 stycznia Sejm głosami 198 posłów, przy sprzeciwie kilkudziesięciu, przede wszystkim – Solidarnej Polski i Konfederacji – oraz dzięki wstrzymaniu się od głosu prawie wszystkich przedstawicieli obozu zdrady i zaprzaństwa, uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, której najważniejszymi postanowieniami jest z jednej strony powierzenie Naczelnemu Sądowi lTXiV. Liczba wyświetleń: 11081 czerwca Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała Krajowy Plan Odbudowy dla Polski. Ten Krajowy Plan Odbudowy, podjęty z inicjatywy Unii Europejskiej, miał dostarczyć krajom członkowskim środków na odbudowę gospodarek, zdewastowanych na skutek działań rządów, które pod pretekstem epidemii, przejęły władzę dyktatorską, bez oglądania się na konstytucyjne dyrdymały i na ręczne sterowanie gospodarką przez biurokratów, co zawsze musi skończyć się jednak Unia mogła „wspierać” kraje członkowskie, trzeba było wyposażyć Komisję Europejską w dwie dodatkowe kompetencje, których przedtem nie miała: uprawnienie do zaciągania zobowiązań finansowych w imieniu całej Unii oraz prawo do nakładania „unijnych” podatków. Jak pamiętamy, ratyfikację ustawy o zasobach własnych Unii Europejskiej, która Komisję w te uprawnienia wyposażała, przeforsował płomienny obrońca suwerenności Polski, czyli klub parlamentarny Zjednoczonej Prawicy pod dyrekcją Naczelnika Państwa Jarosława Kaczyńskiego przy pomocy klubu parlamentarnego Lewicy, reprezentującej obóz zdrady i Europejska miała tedy się zapożyczyć u lichwiarzy, a potem przekazywać pieniądze już to w formie pożyczek, już to w formie subwencji członkowskim bantustanom, które wskutek tego coraz bardziej przekształcałyby się w landy tysiącletniej ten zaczął się stosunkowo wcześnie, bo już w 1993 roku, kiedy to wszedł w życie traktat z Maastricht, który w funkcjonowaniu Wspólnot Europejskich odchodził od formuły konfederacji, czyli związku państw, ku formule federacji, czyli państwa związku z tym, kiedy w czerwcu 2003 roku odbywało się u nas referendum akcesyjne, nie można było nie wiedzieć, do jakiej to Unii Polska jest przyłączana. Że Anschluss stręczył obóz zdrady i zaprzaństwa pod egidą Volksdeutsche Partei, to rzecz oczywista – ale warto przypomnieć, że w tym stręczycielstwie wziął udział również obóz płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm pod egidą patriotów patentowanych, czyli Jarosława i Lecha maja 2004 roku Polska, podobnie jak inne bantustany Europy Środkowej, została do Unii przyłączona, co – nawiasem mówiąc – stworzyło polityczne warunki dla realizowania przez Niemcy projektu Mitteleuropa z roku kolei 13 grudnia 2007 roku Donald Tusk jako premier rządu, w towarzystwie Księcia-Małżonka, jako swego ministra spraw zagranicznych, podpisali traktat lizboński – jak się z oświadczenia samego premiera Tuska okazało – bez czytania. Poniekąd słusznie, bo po co tu jeszcze to czytać, jak wpierw przeczytali starsi i mądrzejsi i kazali podpisać?1 kwietnia 2008 roku odbyło się w Sejmie głosowanie nad ustawą upoważniającą prezydenta do ratyfikowania tego traktatu, który amputował Polsce ogromny kawał suwerenności, a o rozmiarach tej amputacji dowiadujemy się stopniowo aż do dnia dzisiejszego. Posłowie obozu zdrady i zaprzaństwa wespół z płomiennymi dzierżawcami, prezydenta do ratyfikacji zgodnie upoważnili, w następstwie czego traktat ten został przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego ratyfikowany 10 października 2009 roku, a wszedł w życie 1 grudnia, proklamując Unię Europejską, jako odrębny podmiot prawa międzynarodowego. Przypominam o tym wszystkim, żeby niczyje zasługi, w dziedzinie frymarczenia suwerennością, nie zostały pamiętamy, Niemcy już od stycznia 2016 roku rozpoczęły przeciwko Polsce wojnę hybrydową, najpierw w postaci „walki o demokrację”, a kiedy „ciamajdan” w grudniu 2016 roku spalił na panewce, od lutego 2017 roku rozpoczęły „walkę o praworządność” w naszym bantustanie, w której to batalii coraz większą rolę odgrywał szantaż finansowy, coraz szerzej wspierany nie tylko przez instytucje UE, nie tylko przez folksdojczów w Parlamencie Europejskim, ale i przez znaczną część tubylczych niezawisłych sędziów, którzy zdążyli się rozsmakować w całkowitej bezkarności. Taki sojusznik jest z punktu widzenia niemieckiego znacznie bardziej wartościowy, niż jakieś „Polskie Babcie”, czy pan Mateusz Kijowski, więc walka o praworządność nabierała rumieńców, aż wreszcie Niemcy odrzuciły wszelkie pozory i postawiły Polsce ultimatum, że jak nie będzie ich słuchała, to nie dostanie złamanego centa. Ponieważ nasi panowie gangsterzy liczyli na te unijne pieniądze, to pan prezydent Duda wywiesił białą flagę, a Sejm w specjalnej ustawie przyjął niemieckie tej sytuacji Komisja Europejska, „pozytywnie zaopiniowała” Krajowy Plan Odbudowy dla Polski, a tę radosną wieść przyjechała nam osobiście zakomunikować pani Ursula von der Layen. Zaznaczyła jednak, że Polska nie dostanie ani centa, dopóki nie zacznie wprowadzać w życie niemieckich żądań nie tylko w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości, ale również w różnych dziedzinach odległych. Problem w tym, że – jak to bywa z szantażystami – ultymatywne żądania mogą być mnożone dotąd, aż wreszcie Berlin uzna, że przejął pełną kontrolę nad Warszawą. Może się tedy okazać, że wywieszenie białej flagi przez pana prezydenta Dudę nie jest końcem, a zaledwie początkiem wypłukiwania z Polski pozostałych jeszcze resztek suwerenności. Tak chyba kombinuje też Naczelnik Państwa, bo na ostatnim mitingu swojego gangu, filuternie zasugerował, by — jak tylko coś pójdzie nie tak — zwalać na Unię wszystko to, czego nie będzie można zwalić na Putina. Przy takim podejściu organizatorzy frymarczenia suwerennością Polski będą się prezentowali, jako niewinne ofiary obcej trzeba było długo czekać na potwierdzenie tych obaw, bo niemal nazajutrz Guy Verhofstadt, krzykliwy belgijski arywista, nawiasem mówiąc, kawaler Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej z 2004 roku, wystąpił z wnioskiem o odwołanie pani Urszuli ze stanowiska przewodniczącej Komisji Europejskiej, właśnie z powodu zbytniej pobłażliwości wobec Polski i rozpoczął zbieranie podpisów. Jak tam będzie, tak tam będzie, ale wydaje się, że w tej sytuacji Komisja Europejska tak łatwo Polsce nie odpuści, więc jest prawie pewne, że pan prezydent Duda będzie musiał wywieszać kolejne białe flagi tym bardziej, że rozrzutność rządu “dobrej zmiany” postawiła Polskę na skraju katastrofy razie Polska została zobowiązana do realizacji 115 „kamieni milowych”, czyli przeprowadzenia około 300 przedsięwzięć – na początek w dziedzinie sądownictwa. Wśród pozostałych niektóre wydają się pożyteczne, przynajmniej na pierwszy rzut oka, np. zmniejszenie obciążeń regulacyjnych i administracyjnych dla przedsiębiorców, ale wiele innych oznacza konieczność realizowania rozmaitych wariackich pomysłów w zakresie ochrony „planety” przed złowrogim „“klimatem”, albo pomysłów niebezpiecznych w zakresie totalnej inwigilacji. Jak Polska będzie grzeczna i wszystko w podskokach zrealizuje, to w nagrodę będzie mogła dostać niecałe 24 mld euro w formie grantów i 11,5 mld euro w formie pożyczek. Oczywiście wszystkiego nie da się zrobić natychmiast, więc rzecz jest rozłożona na lata. Tymczasem w roku 2027, kiedy to zakończy się okres obecnego budżetu UE, polska składka ma wynieść 6,8 mld euro stopniowo wzrastając z ponad 4 mld w roku 2020. Sumując te składki od roku 2022 do roku 2027, znaczy to, że nasi Umiłowani Przywódcy przefrymarczyli suwerenność tylko za około 4–5 mld euro. Znając ich nie wierzę, by zrobili to bezinteresownie, bo czyż z takiej sumy nie można wykroić sporo fortun na założenie starych rodzin?Autorstwo: Stanisław Michalkiewicz Źródło: Obniżka! Zobacz większe Arcymistrz polskiej publicystyki znów roznosi w pył wrogów wolności i wrogów Polski! Stanisław Michalkiewicz w najwyższej formie. (Tomasz Sommer)Zatem scena polityczna zdominowana została przez dwie antagonistyczne partie, które w miarę kontynuowania politycznej wojny w Polsce będą wchłaniały albo eliminowały zalążki każdej alternatywy. Bo zarówno w interesie płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm, jak i uczestników obozu zdrady i zaprzaństwa leży, by ani z jednej, ani z drugiej strony nie pojawiła się żadna polityczna alternatywa. (fragment książki)Stanisław Michalkiewicz, Zdrada nr 447, ISBN 978-83-61935-91-9, 3S Media, Warszawa 2019, format: 145x205, ss. 268, oprawa miękkaWysyłka w przeciągu 1-5 dni roboczych Więcej szczegółów Drukuj Więcej informacjiArcymistrz polskiej publicystyki znów roznosi w pył wrogów wolności i wrogów Polski! Stanisław Michalkiewicz w najwyższej scena polityczna zdominowana została przez dwie antagonistyczne partie, które w miarę kontynuowania politycznej wojny w Polsce będą wchłaniały albo eliminowały zalążki każdej alternatywy. Bo zarówno w interesie płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm, jak i uczestników obozu zdrady i zaprzaństwa leży, by ani z jednej, ani z drugiej strony nie pojawiła się żadna polityczna alternatywa. (fragment książki)Stanisław Michalkiewicz, Zdrada nr 447, ISBN 978-83-61935-91-9, 3S Media, Warszawa 2019, format: 145x205, ss. 268, oprawa miękka Opinie Produkty powiązane Dotychczas było tak, że obóz „dobrej zmiany” postępował identycznie, jak obóz zdrady i zaprzaństwa – ale tylko w sprawach istotnych dla państwa. (...) Teraz okazuje się, że także w sprawach prywatnych - mówił na antenie TV Trwam Stanisław Michalkiewicz. W swoim cotygodniowym felietonie "Myśląc Ojczyzna" Stanisław Michalkiewicz stwierdził, że była premier Beata Szydło, podobnie jak inni "wybitni przedstawiciele obozu 'dobrej zmiany'", "szykuje się już na polityczną emeryturę w Parlamencie Europejskim". – Ciekawe, że wybitni przedstawiciele obozu zdrady i zaprzaństwa też się na te polityczne emerytury szykują – mówił publicysta i dodał, że dotychczas obóz „dobrej zmiany” postępował identycznie, jak "obóz zdrady i zaprzaństwa" tylko w sprawach istotnych dla państwa. Jako przykłady podał tu "Anschluss do Unii Europejskiej", ratyfikację traktatu lizbońskiego, czy "zmowę milczenia" w sprawie skutków, jakie przyniesie dla Polski amerykańska ustawa numer 447 JUST. – Teraz okazuje się, że członkowie obozu „dobrej zmiany” i obozu zdrady i zaprzaństwa zachowują się identycznie również w sprawach prywatnych, bo polityczna emerytura jest już sprawą prywatną, chociaż oczywiście maskowana jest rzekomym interesem publicznym – podkreślił Michalkiewicz. Czytaj też:"To jest skandal". Michalkiewicz: Prezydent Duda pogrywa z nami w bambuko Bezczelnie prowokowany byłem już przez ministra Niedzielskiego na łamach mediów głównego ścieku oraz na publicznych forach przez biednych ludzi o zaczadzonych wiecznie włączonym telewizorem umysłach, do osobistego zapoznania się w szpitalach z „sytuacją pandemiczną”.No to dane mi było bez ich pomocy; ale niefortunnie zupełnie inaczej niż życzyliby sobie rozmaici demagodzy czy „eksperci”.Rodzice jak co roku pojechali do sanatorium lecz tym razem zamiast leczniczych zabiegów przygotowano im swoisty obóz trzeba być profesorem medycyny by wiedzieć jak dla emerytów skończy się długotrwałe przebywanie w niewielkim budynku z maskami na też możliwość, że w budynku rozpylano również jakieś „antywirusowe” świństwo, bo trudno inaczej sobie wytłumaczyć dlaczego z dwutygodniowego pobytu wrócili o dwa lata starsi w stanie utrudniającym nawiązanie w dodatku wrócił z ciężkim zapaleniem płuc, które przeżył jedynie dlatego że jest twardy bo zimę 1945 roku przechodził w zostałem spod drzwi największego warszawskiego szpitala „bo nie ma bumagi że jest kowidowy”.Bezsilnie patrzyłem na pogaszone światła w oknach ogromnego gmachu, z którego wyrzucono pacjentów by rząd mógł podać w mediach jak dzielnie walczy z „pandemią”.W drugim głównym szpitalu przyjęci zostaliśmy jedynie dlatego, że „na bramce” siedział młody lekarz którego sumienie ruszyło by wykazać się i tak przez dwa dni próbowano wyczekać że może umrze i da się dopisać kolejnego kowida do statystyk. Mam na ten temat wiedzę, choć z powodów oczywistych w przestrzeni publicznej szczegółów podać nie interwencja na BardzoWysokimSzczeblu spowodowała, że szpital zajął się tym do czego został przeznaczony, czyli zamiast jak innych udusić pacjenta respiratorem, wyleczono go z zapalenia płuc i przesunięto do tzw. „izolatorium” skąd szczęśliwie wrócił do dni później odstał dwie godziny w kolejce do tzw. ze skaczącym i wysokim ciśnieniem to zamiast EKG zrobiono mu „wymaz na kowida”.Godząc się z faktem bycia bezkarnie obrażonym przez pana „ministra” i tym że nie mogę dać mu w gębę bo chodzi z gorylem, stwierdzam jedynie że dołączyłem do tysięcy polskich rodzin które z empirycznego doświadczenia doskonale wiedzą na czym polega problem służby zdrowia z „pandemią”.A innym którzy nie mieli tyle szczęścia co my – przekazać wyrazy solidarności i współczucia. Przeżyte doświadczenie skłoniło mnie do napisania kolejnej refleksji dotyczącej źródeł tego szaleństwa, chociaż już jakiś czas temu zamierzałem są na świecie rzeczy o których nie śniło się filozofom ale są też sprawy dla świadomego człowieka całkiem do zrozumienia (dziesiątek) tysięcy lat, gdy ktoś zachorował to się jego właśnie leczyło a zdrowych zostawiało w spokoju by mogli polować lub 2020 roku odwrócono tę oczywistą zasadę o 180 stopni i to zdrowym robi się drugi Oświęcim choć póki co bez drutów a chorych na inne niż jedyna słuszna choroby, pozostawia samym sobie by ci których nie stać na komercyjnego lekarza poumierali ratując budżet obrażania rozmówcy nie da się obronić tego spisku żadnymi argumentami prócz argumentu siły no i kłamstwa w przeciwieństwie do matematyki, na lekcjach historii w bierki nie grałem, dało mi to względną łatwość w interpretacji zachodzących wydarzeń oraz pomogło nie doświadczać wielu zdziwień ponieważ jak z owej historii wiemy, wszystko już materiałem dydaktycznym są choćby wydarzenia mające miejsce przed i w czasie Rewolucji Francuskiej, wielki kryzys w latach 1929–1933, zafundowanie carskiej Rosji przez Niemców marksistowskiej rewolucji, prześladowania chrześcijan w Meksyku w latach 1926-1929 czy choćby sfinansowanie przez Żydów hitlerowskiej armii celem rozkręcenia geszeftu na gehennie tych gorszych (biedniejszych) co dzień jesteśmy świadkami wydarzeń będących dokładnymi powtórkami tego co było udziałem pradziadków zmieniając ich życie w piekło na z jaką rządy wszystkich krajów zgodnie realizują polecenia globalistów wprowadzając coraz częściej stany wyjątkowe i ograniczając prawa obywatelskie, zdaje się sugerować przejście kampanii do kolejnej zostały rozdane, bombardowani jesteśmy doniesieniami z krajów o różnym znaczeniu ideologicznym: Wielka Brytania (Brexit), Włochy i Hiszpania (rządy komunistów), Francja (front natarcia Islamu), Niemcy (przygotowywana schizma w Kościele), Szwecja (praktyczny triumf neopogaństwa), Australia (poligon doświadczalny wdrożenia Agendy 2030).Niestety wydaje się, że i naszemu krajowi przydzielona została rola, choć trudno jeszcze dokładnie ustalić rządu są jednak dowodem, że może to być rola niebagatelna, np. umożliwienie przejęcia kontroli nad państwem Bankowi Światowemu lub wprost środowiskom żydowskim z chyba najbardziej bolesną rzeczą jest jego świadomość, że prawi i odpowiedzialni Polacy i tak nie zagłosują na formacje słusznie określane przez redaktora Michalkiewicza terminem obozu zdrady i zaprzaństwa, więc elektorat nie odejdzie bo nie ma tych szlachetnych postaw w celu realizacji programów służących siłom wrogim Polsce, z całą świadomością określam mianem działania te z każdym dniem coraz bardziej zbliżają się do cienkiej linii, której przekroczenie przestanie być możliwe do obrony argumentami o unikaniu otwartej konfrontacji z rządem światowym bo w serwilizmie wobec globalistów wyraźnie zaczynamy wychodzić przed chodzenia na kompromisy ze złem przez samego Prezydenta, niejasne wypowiedzi Premiera na temat „Nowego porządku”, skandaliczne deklaracje Ministra Zdrowia w kwestii szczepień czy pobłażanie komunistom przy jednoczesnym przyzwoleniu na prowokacje wobec patriotów, prędzej czy później spowodują u narodowego elektoratu dylemat moralny czy oddanie głosu na PIS nie jest już przyłożeniem ręki do niestety rezygnacja z udziału w wyborach będzie odpowiedzialnością rządzących a nie dlaczego ministrami Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych nie są Patryk Jaki i Antoni Macierewicz, którzy zrobiliby porządek z komunistycznym szpiegiem czyniącym sobie ze stolicy prywatny folwark bezczelnie ogłaszając to zresztą w ważną (przynajmniej z punktu widzenia chrześcijanina) sprawą kładącą się głębokim cieniem na motywacjach i postawach jest budzący odrazę fałsz wobec wartości życia i cztery lata względnego spokoju i większości parlamentarnej na uporządkowanie prawodawstwa w tych dziedzinach, rząd ogłosił te zmiany w chwili eskalacji zamieszania towarzyszącego wdrażaniu projektu było, iż orzeczenie TK spowoduje że marksiści spuszczą z łańcucha wyszkolone przez pana Trzaskowskiego za publiczne pieniądze lewackie bojówki, skutecznie odwracając uwagę od realnego zagrożenia zdrowia i życia pozostałych odbierając niezasłużone i trudno orzec czy szczere pochwały od Episkopatu, tego samego dnia tylnymi drzwiami umożliwiono w świetle prawa implementację projektu fundacji Gates-ów polegającego na wprowadzeniu do ludzkich organizmów substancji o długotrwałym i potencjalnie destruktywnym uzasadniona obawa, że w tym przypadku może chodzić już nie tylko o sterylizację jak to miało wielokrotnie miejsce w Afryce czy Indiach ani nawet o zapewnienie koncernom farmaceutycznym pacjentów na skutek wygenerowania u nich dożywotnich jest bowiem żadną tajemnicą wysoki stopień zaawansowania prac nad wpływaniem poprzez substancje chemiczne na osobowość poddanego co, amerykańscy naukowcy uzasadniają to możliwością „neutralizowania fanatyzmu religijnego” u islamskich terrorystów, pewnie w większości „pensjonariuszy” z polega na tym, że wśród tzw. mocarstw atomowych nie ma takiego które nie twierdziłoby że naczelnym celem programu jądrowego jest pozyskiwanie alternatywnych no i oczywiście bezpiecznych źródeł projekty i fakt ich realizacji muszą niepokoić każdego kto wie na jakie szalone pomysły potrafili wpadać o czyj „fanatyzm religijny” chodzić będzie naprawdę, to nietrudno się domyślić obserwując swoiste dysproporcje między atakami marksistów na kościoły a na meczety czy synagogi. Nawigacja wpisu