Katecheza 11 - Wierzę w Boga - ojca wszechmogącego, stworzyciela Karol xkarold 131 views • 10 slides Katecheza 09 - Wierzę w Boga - Doskonałości Boże Karol xkarold Jeśli wierzę w Boga, to chcę wierzyć w to, co objawił – mówił bp Andrzej Czaja, biskup opolski i przewodniczący Komisji ds. Duszpasterstwa KEP, który uczestniczył w debacie pt. „Dlaczego wierzę w Kościół”. Wielu z moich przyjaciół identyfikuje się w ten sposób. Ich przekonania mieszczą się w szerokim spektrum od „Wierzę w siłę wyższą, z którą się komunikuję i modlę” do „Myślę, że wierzę w Boga, ale dlaczego miałbym zawracać sobie głowę chodzeniem do kościoła?”. Ja też byłem katolikiem ale nie wiem jak to się stało że przestałem wierzyć. chodzenie z medalikiem itp. nawet jak masz wierzyć jest moim zdaniem bez sensu, ale możliwe że to trochę nie logicznie brzmi - możesz się pomodlić o to żebyś znowu wierzyła xd. Możliwe- ja też przestałem wierzyć już kilka lat temu i się do nie KKK 166 Wiara jest aktem osobowym, wolną odpowiedzią człowieka na inicjatywę Boga, który się objawia. Wiara nie jest jednak aktem wyizolowanym. Nikt nie może wierzyć sam, tak jak nikt nie może żyć sam. Nikt nie dał wiary samemu sobie, tak jak nikt nie dał sam sobie życia. Wierzący otrzymał wiarę od innych, dlatego powinien ją [21:19] <~kalina22>: dlaczego wierze? dlatego że widzę Boga w ludziach chorych ubogich potrzebujących pomocy. [21:19] : pokorne i ciche serce--chciałabym się tak przemienić.. żeby być uśmiechem na Jego ustach ;) Pośmiałem się, dopiłem, poszedłem do domu, ale temat mi został w głowie. Dlaczego ja właściwie wierzę w Boga? Mógłbym być taki jak mój kolega i też miałem taki moment postanowienia – w lewo albo w prawo, nie w tak drastycznych okolicznościach, ale też w obliczu zmian musiałem dokonać wyboru. No i wybrałem. To, w co naprawdę wierzymy, nie tylko decyduje o naszym wiecznym losie, ale i określa nasze zachowanie tu na ziemi. Boża Prawda ma zatem moc strzec nas od złego. Będąc w wojsku między 18 a 20 rokiem życia widziałem, jak moi koledzy oddają się wszelkim możliwym grzechom, usiłowali do nich namawiać i mnie. Sama wierzę w Boga, ale zbyt wiele we mnie wątpliwości, co do całego chrześcijanizmu, więc by nie obrażać religii, nie nazwę się katoliczką. Wiele rzeczy z Biblii biorę sobie do serca, jest tam wiele rzeczy mądrych i wartych naśladowania. Niech nie wierzy w Boga, jeżeli uważa, że Go nie ma, ale na lekcje religii będzie chodzić. Zauważyłam, że wątpiący bardzo interesują się religią i szukaniem racjonalnych argumentów dla swoich przekonań. Dlatego chcę, żeby Ola pomimo wszystko chodziła na katechezę, aby uczyła się konfrontować swoje poglądy z poglądami ArYy. Home Książki Religia Dlaczego wierzę w Boga? Wydawnictwo: Wydawnictwo Trinity religia 111 str. 1 godz. 51 min. Kategoria: religia Tytuł oryginału: Why I believe in God? Wydawnictwo: Wydawnictwo Trinity Data wydania: 2019-01-01 Data 1. wyd. pol.: 2019-01-01 Liczba stron: 111 Czas czytania 1 godz. 51 min. Język: polski ISBN: 9788395104824 Będąc człowiekiem inteligentnym, obdarowanym poczuciem odpowiedzialności, od czasu do czasu pytałeś siebie o podstawy swoich myśli i działań. Badałeś lub przynajmniej z troską zastanawiałeś się nad tym, co filozofowie mają na myśli kiedy mówią o „teorii rzeczywistości”. Nic więc dziwnego, kiedy zaproponowałem ci, abyś spędził ze mną niedzielne popołudnie, rozmawiając o powodach, dla których wierzę w Boga, odniosłem wrażenie, przynajmniej na wstępie, że jesteś tym zainteresowany. Aby ciekawiej nam się rozmawiało, na początek przyjrzyjmy się mojej i twojej przeszłości. Może okazać się to bardzo pomocne zważywszy, że obecnie toczy się ożywiona debata o roli dziedziczenia i wpływie środowiska. Być może myślisz, że jedyną przyczyną mojej wiary w Boga jest wychowanie, które odebrałem - że od samego początku nauczono mnie wiary w Boga. Oczywiście ja uważam, że tak nie jest. Nie przeczę, w dzieciństwie rzeczywiście nauczono mnie wierzyć w Boga, ale jestem mocno przekonany, co do tego, że zanim stałem się dorosłym człowiekiem zdążyłem już usłyszeć komplet argumentów przeciwko wierze w Boga. I właśnie teraz, usłyszawszy je, jestem jeszcze bardziej gotów wierzyć w Boga. Co więcej, uważam, że cała historia i cywilizacja nie miałyby sensu, gdyby nie wiara w Boga. - Cornelius Van Til Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Podobne książki Oceny Średnia ocen 6,0 / 10 2 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty Powiązane treści W chwili, gdy czytasz ten tekst, w paszczach zwierząt drapieżnych giną tysiące innych stworzeń. Kotka łapie mysz. Nakarmi nią małe, może przeżyją. Jednak mysz również ma potomstwo i już nie wróci do gniazda. Młode umrą z głodu. Nie lubię słowa zdechną. Życie jednego stworzenia jest oparte na śmierci drugiego. Czy taki świat mógł stworzyć Bóg wszechmocny i miłosierny? Na początek powiem to wprost. Przestałem wierzyć w Boga. Czy wierzyłem? Teraz wiem, że ludzie z mego otoczenia w dzieciństwie mówili mi o o Jezusie, Duchu Św., Matce Boskiej etc. Byłem w to zanurzony. Podobnie jak mój rówieśnik z Kandaharu, Kairu czy Salt Lake City uczył się i słyszał o Allachu czy Księdze Mormona. Nie ma bowiem dziecka, które jest katolikiem, mormonem czy muzułmaninem. Jest tylko dziecko rodziców danego wyznania. Co ciekawsze, niektóre religie dają w tym względzie wolność wyboru, nakazując przykładowo chrzest w wieku dojrzałym. Ten fakt uświadomił mi Richard Dawkins. Dołącz do nas na Facebooku Ja, miast umacniać się w wierze, zacząłem wątpić. Oczywiście nie był to proces rewolucyjny, na skutek lektury marksistów czy francuskich egzystencjalistów. Nie było też tischnerowskiego proboszcza, choć spotkałem ich całe mnóstwo. Wspomnę o religii w pewnym kościele w Toruniu (wówczas na religię chodziło się do salki katechetycznej po lekcjach, a nie jak dziś pomiędzy w-f a geografią mając czas na wysyłanie sms-ów lub posłuchanie "muzy" z MP-3). Otóż ksiądz, który mnie uczył był alkoholikiem i przychodził na katechezy "pod wpływem", każąc nam czytać Pismo Święte. Tak na marginesie widziałem go umierającego na marskość wątroby w czasie praktyk studenckich w toruńskim szpitalu. Proszę nie posądzać mnie o prymitywny antyklerykalizm, widziałem też alkoholików ateistów, sędziów, naukowców i lekarzy, w tym moich przyjaciół. Odwołam się tu do poezji, nawiążę w tym miejscu do Herberta: "Gdyby mnie piękniej kuszono" to kto wie... Kto pyta nie błądzi - odpowiedz na pytania naszych użytkowników Pewien człowiek zapytał mnie, czy w związku z moją pracą nie widzę doskonałości organów człowieka, stworzonych - dla niego - rzecz jasna przez Pana Boga. Doskonałość organów? Czy mogły powstać bez bożych planów? Mogły i powstały. Są cholernie zawodne, co widzę na co dzień. Znam rzecz jasna przypowieści o zegarku znalezionym na łące i Boeingu 747, który został "przypadkowo" złożony z części na złomowisku. Ci, którzy posługują się owymi "argumentami" nie mają pojęcia o ewolucji, genach, mutacjach, doborze naturalnym, czyli podstawach naszej egzystencji na ziemi. Jak można doświadczyć Boga widząc umierającego na białaczkę 16-letniego chłopaka? On dusi się i błaga o życie, podczas gdy jego koledzy umawiają się na pierwsze randki z dziewczynami. Być może Bóg przygotował mu lepsze życie. Wszak "w domu Ojca Mego jest mieszkań wiele". Ja uważam, że ów nieszczęśnik wyciągnął zły los na loterii genetycznej, jaką jest nasze życie. Codziennie ja, a także miliardy ludzi ciągną los owej loterii. Niekiedy znudzeni samymi wygranymi zapominamy o fatum, które i tak przyjdzie. Czasem nawet łudzimy się, że to dzięki naszym modlitwom, pielgrzymkom czy ofiarowanym bóstwom wotom wyciągamy "pełne" losy. Do czasu,to natura, nie Bóg, upomni się o swoje. Kiedyś ktoś - skądinąd światły człowiek - opowiedział mi, że dawno temu odwiedził swego brata, podówczas studenta jednej z uczelni. W niedzielę wybrali się do kościoła, a przybyli tam na kilkanaście minut przed rozpoczęciem mszy. Wkrótce do kościoła zaczęli wchodzić liczni profesorowie - nauczyciele brata. Ten ostatni objaśniał mu, jakie to (istotnie!) sławy ma okazję zobaczyć. Na koniec skonstatował, że jeśli tacy ludzie wierzą w Boga, im maluczkim pozostaje tylko ich naśladować. "Hm" - pomyślałem, gdybyśmy tak myśleli o wszystkim, uważalibyśmy nadal, że Słońce krąży wokół Ziemi. Tak głosiły autorytety naukowe przed Kopernikiem. Porównanie nie jest może szczęśliwe, bo trudno porównywać wiarę z nauką, ale coś w tym jest. Odszedłem od wiary swoich przodków. Mojego Dziadka, którego pamiętam jako gorliwego katolika, mojego Ojca, który codziennie modlił się klęcząc. Nie żałuję tego. Mogę żyć godnie nie wierząc w coś nadprzyrodzonego. Istnieją dziesiątki mitów założycielskich wielu religii. Ich bohaterowie mają wiele cech wspólnych - matka dziewica, walka, męczeńska śmierć, zmartwychwstanie lub ponowne życie, itp. Tych cech jest około 27, Jezus spełnia chyba 23, inni bohaterowie też coś koło tego. Przypadek? Nie. Moim zdaniem ludzie potrzebują mitu, ponieważ boją się śmierci, boją się nicości. To co mogę robię tu i teraz. Pomagam innym, lepiej lub gorzej. Czasem zachowuje się jak święty, czasem jak świnia. Jestem zwierzęciem gatunku Homo sapiens. Wojciech Szczęsny - Doktor nauk medycznych, chirurg pracujący w Collegium Medicum w Bydgoszczy UMK w Toruniu. Rzecznik Bydgoskiej Izby Lekarskiej Całość tekstu - czytaj w serwisie ja wierzę w Boga, bo boję się nie wierzyć, bo na koniec swojego żywotu jeśli okaże się że on na prawdę istnieje to da mi popalić za brak wiary.. Odpowiedział(a): Mercy, 17 sierpnia 2010, 14:14 0 też tak sądzę. Odpowiedział(a): alfik, 20 lutego 2012, 21:17 0 Chodź do piekła tam jest cieplej Wiara lub jej brak zależy tylko i wyłącznie od rodziców i tego, jak wychowują swoje pokolenie. wierze bo zostałem tak wychowany, tak powiecie zaraz że no zostałeś katolikiem bo tak ci nakazali rodzice, niby tak ale np. taka prosta sprawa jak msza Niedzielna, jak z jakiegoś powodu nie mogę na niej być to w głębi duszy mam takie dziwne uczucie nie wiem jak to nazwać, to pozwala mi wierzyć że toć więcej niż pójść odklepać mesze i wrócić. Odpowiedział(a): Szatan, 17 sierpnia 2010, 12:56 0 może jestem dziwna ale nie rozumiej tej wypowiedzi.. Odpowiedział(a): Szatan, 17 sierpnia 2010, 13:02 0 **nie rozumiem** Odpowiedział(a): roy3000, 17 sierpnia 2010, 13:08 4 wiesz to już nie mój problem Tylko dlatego że tak wychowała mnie mama... ja wierze, a dlaczego to juz nie bede opowiadac, powiem tyle, ze nie tylko z powodu wychowania. a cos ostatnio na pytajni duzo o wierze Jestem katoliczką aczkolwiek nie praktykuję. Nie wierzę w Boga...to że jestem katoliczką to dlatego, że rodzice tak mnie pokierowali... Nom, a więc, Nie wierzę. Jestem za Teorią Darwina niż za stworzeniem świata przez Boga. Nie lubię siedzieć w Kościele bo zaraz mnie nosi i mnie szajba bierze. Jezus sobie mógł tam być ale Bóg ? Np Bogowie Rzymscy czy Greccy > czy jacyś tam, niby tacy mocni i niezniszczalni...to czemu przepadli? Czemu nadal nie panują...? Yhh W piekło i niebo tez nie wierzę, jak umrę to do piachu i mnie robaki zjedzą, taka prawda... Człowiek tak jak zwierze... I co jeszcze...? Hmm Moim zdaniem religie wymyślili po to aby mieć jakąś władzę, aby ludzie się bali, aby się nie nudzili, więc powstał zwyczaj Wiary w coś. Równie dobrze mogę wierzyć w Kota, że jest Bogiem i nade mną czuwa i mogę się do niego modlić, taki sam skutek. Nom i tyle, takie jest Moje Zdanie i moje podejście. Pozdr Odpowiedział(a): Karmelek, 17 sierpnia 2010, 14:50 0 Bo wszystko leży w podświadomości Ludzie modlą się do boga, wierząc że to on pomaga, a tak naprawdę to nasza podświadomość w takiej chwili podsuwa właściwe rozwiązanie. Odpowiedział(a): dominiczka, 17 sierpnia 2010, 17:56 0 Podpiszę się pod Wami, dziewczyny Ja też nie wierzę i mam ku temu swoje niepodważalne powody... Ritta, masz wielką rację z tym, że to dla władzy itd. ale moim zdaniem głownie rozchodzi się o kasę, no bo jeśli nie, to np. po co zbierać ofiarę na mszy? Bóg sobie za to królestwa w niebie nie wybuduje, jedynie ksiądz na zimowe opony dostanie... Ludzie po prostu potrzebują w coś wierzyć! choćby w tego Kota, ale muszą... ja nie wierząc w ten cyrk, wierze w to, że ktoś czuwa nade mną, mam swojego wymyślonego przyjaciela... którego nie muszę się obawiać.... Takie moje skromne zdanie... wierzę bo tak mnie wychowano. Bo mnie ganiali do kościoła nawet w dni powszednie, i to już przyzwyczajenie, nie opuściłbym raczej niedzieli czy święta, a tak całkiem poza wychowaniem to teoria Pascala, wierząc nic nie tracę, a mogę zyskać wierze w Boga nie tylko ze wzgledu na moje wychowanie. zawsze jako dziecko przesiadywale czesto w kosciele, bylem ministrantem i znalem wielu dobrych ksiezy. wiara i kosciol fascynowaly mnie od wczesnych lat. uczylem sie takze laciny jako ze to "jezyk koscielny" Bog jest mi potrzebny bo on mnie zawsze wyslucha i pomoze mi. mam sie do kogo zwrocic. wiem ze On jest i byc moze kiedys spotkam sie z nim. nie wyobrazam sobie zycia bez niego. no i jak juz nogi wyciagne to musze mu oddac dusze, ktorej On jest wlascicielem. a skoro wiem, ze On jest to czemu mial bym nie wierzyc ? Wierzę bo tak mnie wychowali i nie tylko. Nie raz się przekonałam na własnej skórze, ze Bóg istnieje i pomaga nam kiedy tylko ma ku temu podstawy Ja ogólnie wierzę, ale zazwyczaj wyznaję zasadę "jak trwoga to do Boga", do kościoła nie chodzę, ale zdarza mi się czasem pomodlić. ja wierzę w Boga Nie jestem pewny co do swojej wiary, jest dziwna. Nie wierzę w Boga ani coś takiego jak przeznaczenie i już. niby wierzę w Boga ale tego nie okazuję, czyli nie chodzę do kościoła, nie modlę się ale w niego wierzę Wierzę, ponieważ... czuje taką potrzebę, wiem, że On tam gdzieś jest i chociaż czasem mi coś nie pasuje w mojej religii, to nic. Po prostu, można to nazywać kaprysem. Uuuaaa... Bo mama kazała Wierzę w Boga, ale nie wierzę że może on ingerować w nasze życie jak się pomodlimy ... I nie sądzę że na co dzień nam pomaga w życiu. Dlatego nie chodzę do kościoła. To nie ma dla mnie sensu. Ale mimo wszystko wierzę wierzę w Boga, w piekło, niebo i te inne bajery też. czemu ? bo to pomaga mi żyć. przekonanie, że życie ma jakiś wyższy cel i że coś mnie czeka po jego zakończeniu. świadomość, że tam na górze jest ktoś - który choć pozwala nam na własne decyzje - troszczy się o nas. moja wiara nie wynika raczej z mojego wychowania. z prostej przyczyny, że nie pochodzę z rodzinny szczególnie wierzącej. tyle w tym temacie. Wierzę, chociaż mnie w tym nie wychowano. Co prawda, rodzice zaprowadzili mnie do Chrztu, mama zadbała o Komunię, ale nigdy nie chodziliśmy do kościoła itd. Z własnej decyzji przystąpiłem do Bierzmowania. Tyle z kwestii organizacyjnych. To, że Pan Bóg istnieje, jest dla mnie prawdą niezaprzeczalną. To się czuje gdzieś tam w środku. Czasem, gdy patrze na coś pięknego ( krajobraz...) jestem pewien, że nie jest to kwestia przypadku czy naukowej teorii i mam ochotę śpiewać cokolwiek ku chwale Boga Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się. Dlaczego wierzę w islam? Poniższy tekst jest urywkiem z pracy Mirzy Baszirudin Mahmooda Ahmada(ra), Drugiego Następcy Obiecanego Mesjasza i Mahdiego oraz Obiecanego Reformatora. Dlaczego wierzę w islam? Zostałem poproszony abym przedstawił, dlaczego wierzę w islam. Zadając sobie to pytanie otrzymałem odpowiedź, a mianowicie, że jest tak z tego samego powodu, dla którego wierzę w cokolwiek innego, to znaczy, ponieważ jest to Prawda. Mówiąc bardziej szczegółowo, w moim pojęciu główną doktryną wszystkich religii jest istnienie Boga oraz związek człowieka z Nim, tak więc religia, która ustanawia prawdziwą relację pomiędzy Bogiem a człowiekiem musi być prawdziwa. A prawdziwość wiary jest z pewnością wystarczającym powodem w uwierzenie w nią. Islam twierdzi, że Stworzycielem wszechświata jest żywy Bóg, który w ten sam sposób objawia się w dzisiejszych czasach swoim stworzeniom, w jaki miał zwyczaj w przeszłości. To stwierdzenie może być sprawdzone na dwa sposoby. Albo Bóg może ukazać swoje znaki wprost osobie poszukującej Go albo poszukujący może dojść do wiary w Niego poprzez studiowanie życia osoby, której Bóg objawił się. Tak jak przy łaskawości Boga, przypadkowo jestem jednym z tych, którym Bóg przy wielu okazjach w nadnaturalny sposób objawił się. Nie mam więc lepszych powodów aby wierzyć w islam, ponad te, które doświadczyłem na własnej osobie. Na rzecz ludzi, którzy nie mają podobnych doświadczeń, przystąpiłem do zreferowania podstaw, które w dodatku do moich osobistych doświadczeń, stały się przyczyną mojej wiary w islam. Po pierwsze Wierzę w islam z powodu tego, że nie zmuszając mnie do zaakceptowania jedynie ze względu na autorytet wszystkiego tego, co nazywane ogólnie jest religią, dostarcza przekonujących argumentów na poparcie swoich doktryn istnienie Boga i naturę Jego atrybutów, aniołów, Modlitwy i jej efektów, Boże wyroki i ich zakres, oddawanie czci i jej potrzeba, Boże Prawo i jego korzyści, objawienie i jego ważność, zmartwychwstanie i życie po śmierci, niebo i piekło w odniesieniu do wszystkich powyższych, islam podaje szczegółowe wyjaśnienia i ustanawia ich prawdziwość popierając silnymi argumentami satysfakcjonującymi ludzki umysł. Zatem islam wyposaża mnie nie tylko w wiarę, ale także pewność wiedzy, która satysfakcjonuje mój intelekt i zmusza do uznani potrzeby religii. Po drugie Wierzę w islam, jako że nie opiera się na doświadczeniu ludzi, którzy odeszli, ale zaprasza wszystkich do osobistych doświadczeń tego czego uczy i gwarantuje. Twierdzi, że każda prawda, w ten czy inny sposób, może być sprawdzona na tym świecie, w ten sposób satysfakcjonując mój powód. Po trzecie Wierzę w islam, który naucza, że nie może być konfliktu pomiędzy słowem Boga a dziełem Boga, w ten sposób rozwiązując przypuszczalny konflikt pomiędzy nauką a religią. Nie sprowadza mnie to do ignorowani prawd natury i wiary w rzeczy, które są im przeciwne. Przeciwnie, nawołuje do studiowania praw natury i czerpania z nich korzyści. To uczy mnie, że skoro objawienie pochodzi od Boga, a On także je Stworzycielem wszechświata, nie może być konfliktu pomiędzy tym co O czyni a tym co mówi. Zaprasza mnie to zatem, w celu zrozumienia Jego objawienia, do studiowania Jego dzieła, a aby zdać sobie sprawę z Jego dzieła, do studiowania Jego słowa, w ten sposób satysfakcjonując moją intelektualną tęsknotę. Po czwarte Wierzę w islam, który nie usiłuje zniszczyć moich naturalnych pragnień, ale prowadzi je właściwymi kanałami. Nie czyni ze mnie, poprzez zupełne zgniecenie naturalnych pragnień, kamienia. Ani też nie sprowadza mnie, poprzez pozostawienie ich nieopanowanych, do poziomu zwierzęcia. Ale jak inżynier od nawadniania, który zaprzęga niekontrolowane wody i zmusza je do płynięcia nawadniającymi kanałami przynosząc dobrobyt pustynnym obszarom, podobnie islam przemienia moje naturalne pragnienia, poprzez właściwą kontrolę i kierownictwo, w wysokie moralnie zalety. Nie przemawia do mnie: Bóg dał ci kochające serce, ale zabronił ci wybrania towarzysza życia lub że wyposażył cię w zmysł smaku i zdolność doceniania smakowitego pożywienia, ale zabronił ci spożywania pewnego rodzaju żywności. Przeciwnie, uczy mnie kochać w czysty i odpowiedni sposób, co ma zapewnić mi poprzez moich potomków nieśmiertelność wszystkich moich dobrych postanowień. Pozwala na używanie czystego pożywienia, ale w odpowiednich granicach, to znaczy np. nie być sytym gdy sąsiad jest głodny. W ten sposób, przemieniając moje naturalne pragnienia w wysoki moralnie zasady, satysfakcjonuje moje poczucie człowieczeństwa. Po piąte Wierzę w islam z powodu tego, że postępuje czysto i kochająco nie tylko ze mną, ale z całym światem. Uczy mnie wywiązywania się z obowiązku nie tylko wobec siebie samego, ale obstaje przy rzetelnym wywiązywaniu się z obowiązku z każdą inną osobą i rzeczą oraz wyposażył mnie przy tym w odpowiednie przewodnictwo do tego celu. Na przykład, zwraca uwagę na prawo rodziców oraz obowiązki dzieci wobec nich. Zachęca dzieci do zachowywania się posłusznie i czule w stosunku do swoich rodziców i czyni tych pierwszych spadkobiercami tego, co ci drudzy mogą pozostawić. Z drugiej strony nakazuje rodzicom miłość i uczucie do swoich dzieci, nakłada na nich obowiązek dobrego wychowania, uczenia pożytecznych rzecz i opiekowania się ich zdrowiem oraz czyni dzieci spadkobiercami swoich rodziców. Podobnie, nakazuje najlepsze stosunki między mężem i żoną oraz wymaga od jednego okazywania należnych względów, potrzebom i pragnieniom drugiego. Przedstawione to zostało przepięknie przez Założyciela islamu, który powiedział: „ Osoba, która źle traktuje swoją żonę za dnia, a kocha ją w nocy, postępuję w całkowitej sprzeczności z pięknem ludzkiej natury.’’ Powiedział także: ,, Najlepsi z pośród was są ci, którzy najlepiej traktują swoje żony.’’ Powiedział jeszcze: ,, Kobieta jest delikatna jak szkło, dlatego mężczyźni powinni traktować ją z delikatnością i czułością, jakby obchodzili się z przedmiotem wykonanym ze szkła.’’ Islam położył szczególny nacisk na wykształcenie i szkolenie dziewcząt. Prorok (saw) powiedział: ,, Osoba, która dobrze wychowuje swoją córkę, umożliwia jej naukę i wykształcenie, niechybnie zasługuje na Raj.’’ Islam uczynił córki spadkobiercami rodziców na równi z synami. Ponadto, ustanowił czyste reguły, którymi powinni kierować się rządzący i rządzeni. Zwracając się do rządzących mówi, iż władza im przypadająca nie jest ich prywatną własnością, ale odpowiedzialnością, z której powinni wywiązywać się do granic możliwości oraz rządzić jak prawi i uczciwi ludzie, wydając decyzje w konsultacji z narodem. Zwracając się do rządzonych mówi, iż możliwość wyboru rządzących jest im dana w darze przez Boga, dlatego też należy być ostrożnym i udzielać pełnomocnictwa w rządzeniu tylko takim osobom, które w pełni na to zasługują. Po przekazaniu im władzy, powinniście w pełni współpracować z nimi, nie buntując się przeciwko nim, bo jeśli czyni się tak, po prostu niszczy się to co zostało zbudowane własnymi rękoma. Reguluje także prawa i obowiązki pracodawcy i pracownika. Zwracając się do pracodawcy mówi: musisz wypłacić pracownikowi całość jego należności zanim „obeschnie pot z jego ciała” i nie powinieneś patrzeć z góry na tych, którzy pracują dla ciebie, bowiem oni są twoimi braćmi, nad którymi Bóg powierzył ci opiekę, a którzy są prawdziwą podporą twojego dobrobytu. Dlatego też nie powinieneś być na tyle głupi, aby próbować zniszczyć to, co stanowi twoją własną podporę i podstawę twojej siły. Zwracając się do pracownika mówi: kiedy jesteś zobowiązany do wykonania jakiejś pracy dla kogoś, powinieneś wywiązywać się z obowiązku uczciwie oraz z należnym staraniem i pilnością. Zwraca się do tych, którzy zostali obdarzeni obfitością zdrowia fizycznego i siły, aby nie zachowywali się opryskliwi wobec słabych, ani też traktowali pogardliwie tych, którzy cierpią z powodu jakiś fizycznych wad, bowiem powinni wzbudzać ludzkie współczucie aniżeli pogardę. Zwracając się do bogatych mówi: został wam powierzony obowiązek opiekowania się biednymi. Powinniście odkładać każdego roku 1/40 waszego majątku, co mogłoby posłużyć w niesieniu pomocy cierpiącym niedostatek, nędzę oraz ku poparciu tych, którym brak środków. Naucza, aby nie powiększać niemocy biednych poprzez pożyczanie im pieniędzy na procent, ale pomagać im poprzez nieodpłatne dary i pożyczki, zwracając uwagę przy tym, iż bogactwo nie jest dane człowiekowi po to, aby mógł spędzać życie w luksusie i rozpuszczać je, ale po to, aby używał je dla postępu całej ludności, w ten sposób zasługując sobie na najlepszą nagrodę teraz i w Życiu Przyszłym. Z drugiej strony zwraca się do biednych, aby nie patrzyli z wrogością i pragnieniem na to, co zostało dane innym ludziom, ponieważ uczucia te stopniowo zaciemniają umysł, uniemożliwiając osobie rozwijanie tych dobrych zalet, którymi on sam został obdarzony. Dlatego też nawołuje się biednych, aby kierowali swoją uwagę na rozwijanie tych talentów, którymi postępując dobroczynnie, ich Bóg obdarzył. Ukierunkowuje rządzących, aby dla tegoż postępu dostarczali wyposażenie biedniejszej części społeczeństwa oraz aby nie pozwalali na gromadzenie bogactwa i władzy w kilku zaledwie rękach. Przypomina tym, których przodkowie zdobyli godność i honor jako w wyniku ich szlachetnych starań, iż ich obowiązkiem jest utrzymywanie tej godności i honoru za pomocą swoich własnych dobrych działań. Ostrzega ich przed patrzeniem z góry na tych, którzy nie zostali pobłogosławieni w ten sam sposób, jako że Bóg, który obdarował ich honorem może zesłać większy honor na innych, więc jeśli niewłaściwie wykorzystują pozycję, do której zostali powołani i występują przeciwko tym, którzy nie zostali podobnie obdarowani, staną się w przyszłości celem ataków tych, przeciwko którym teraz występują. Dlatego też nie powinni szczycić się rozgłaszając swoją własną wielkość, ale powinni szczycić się w pomaganiu innym stać się wielkimi. Bowiem prawdziwa wielkość należy tylko do tego, który próbuje wznieść swoich upadłych braci do wielkości. Islam naucza, że żaden naród nie powinien występować przeciwko innemu narodowi, ani też żaden stan nie powinien występować przeciwko innemu. Narody i stany powinny współdziałać ze sobą dla korzyści całej ludzkości. Zabrania narodom i stanom lub indywidualnym jednostkom łączenia się w celu konspirowania przeciwko innym narodom, stanom lub indywidualnym jednostkom. Z drugiej strony uczy, że powinni oni zawierać porozumienia między sobą, aby powstrzymywać się nawzajem od agresji i współpracować w posuwaniu naprzód tych, którzy są zacofani. W skrócie, dochodzę do wniosku, że islam dostarcza warunków mojemu spokojowi i komfortowi oraz wszystkim tym, którzy pragnęliby iść ścieżką wskazaną przez islam, kimkolwiek by byli, jacykolwiek by byli, gdziekolwiek by byli. W jakiejkolwiek sytuacji umieszczam się, przekonuję się, że islam jest w równym stopniu użyteczny i dobroczynny dla mnie jak i dla moich sąsiadów dla ludzi, których nie znam i nawet nigdy o nich nie słyszałem, dla mężczyzn i kobiet, dla starszych i młodszych, dla pracodawcy i pracownika, dla bogatych i biednych, dla wielkich i małych narodów, dla internacjonalistów i nacjonalistów. To właśnie ustanawia bezpieczny i pewny związek pomiędzy mną i moim Stworzycielem. Wierzę w to wszystko i jak zaprawdę mógłbym to porzucić i uwierzyć w zamian w coś innego. Czytaj Definicja muzułmanina Ahmadiyya – prawdziwy Islam