Postawiła sobie za cel ośmielić inne kobiety do karmienia piersią starszych dzieci, poprzez zamieszczanie filmików na YouTube, na których sama karmi 4,5-letniego syna.
Najprostszy program rejestrujący karmienie piersią, odciąganie pokarmu, karmienie butelką, spożycie stałych pokarmów, zmianę pieluszek, schemat snu dziecka, wagę oraz wzrost i wiele więcej. Za pomocą jednego kliknięcia historia karmienia i opieka nad dzieckiem zostaną zapisane w aplikacji. Uzyskasz…
Okazało się, że u dzieci karmionych wyłącznie piersią - lub zarówno piersią, jak i mlekiem modyfikowanym - potencjalnie groźnych wirusów było znacznie mniej niż u dzieci karmionych tylko sztucznym pokarmem. Mleko matki stanowiło dobrą ochronę przed chorobami, które mogły zaatakować organizm w pierwszych miesiącach życia.
Publiczne karmienie „dużych dzieci” Dojrzałe, świadome osoby rzadko mają problem z publicznym karmieniem piersią niemowlaka . Sytuacja trochę się komplikuje, gdy w ten sposób karmi się dwulatka, trzylatka, a nawet starsze dziecko.
Karmienie piersią nie powinno boleć – jeśli tak się dzieje, to znaczy, że dziecko nie ssie pokarmu prawidłowo lub masz do czynienia ze stanem zapalnym piersi. Po karmieniu powinnaś odczuć, że piersi robią się bardziej miękkie.
[7] Żukowska-Rubik M. Bolesność brodawek. W: Nehring-Gugulska M, Żukowska-Rubik M, Pietkiewicz A (red.). Karmienie piersią w teorii i praktyce. Medycyna Praktyczna, Kraków 2017; 209-227. [8] Poradnik karmienia piersią według zaleceń Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, Warszawa 2021.
7 lutego 2022. Zakończenie karmienia piersią nie jest krzywdą dla dziecka. Traktuj je jako kolejny krok ku dorosłości malucha. Wszystkie dzieci kiedyś kończą karmienie piersią, a sposób zakończenia tej drogi w dużej mierze leży po Twojej stronie. Możesz zakończyć karmienie piersią powoli lub wyeliminować karmienia z dnia na
Karmienie piersią a odporność, czyli mleko mamy dla odporności. Karmienie piersią niewątpliwie jest najlepszym sposobem żywienia niemowląt. Potwierdzają to liczne organizacje i stowarzyszenia, w tym m.in. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Mleko mamy zmienia swój skład, dostosowując się do aktualnych potrzeb żywieniowych
6. Lęk przed karmieniem piersią. Dość powszechne jest przekonanie, że karmienie piersią boli i wiele kobiet niepotrzebnie odczuwa lęk przed nim. Matki, którym nie powiodło się karmienie piersią (np. brak wsparcia, D-MER) mogą nie podjąć próby karmienia drugiego dziecka z obawy przed kolejną porażką, bólem. Matki, którym
Ile powinnaś jeść podczas karmienia piersią? Karmienie piersią to dla Twojego ciała duży wy-siłek, który wiąże się ze zwiększonym zużyciem energii. W okresie laktacji Twoja dieta powinna więc zapewniać każdego dnia dodatkowe 500 kcal w stosunku do zapotrzebowania sprzed ciąży. Jest to nawet więcej niż w trzecim trymestrze.
ANyaM. Nawał mleczny - trudne początki laktacji? W 2.–6. dobie po porodzie piersi zaczynają wytwarzać 10-krotnie więcej pokarmu niż dotychczas. Jest to tzw. nawał mleczny - zwiastun udanej laktacji (zobacz: Nawał pokarmu – jak sobie radzić? [film]). Piersi robią się coraz pełniejsze i cięższe. Odczuwasz niewygodę i narastający niepokój. Twój maluch może mieć kłopoty ze złapaniem piersi, z której tryska mleko. Fot. Co robić? Przede wszystkim zachowaj spokój, bo to zupełnie normalny stan. Przed prawdziwymi problemami uchronisz się, jeśli będziesz wystarczająco często (8-12 razy na dobę) karmić dziecko w prawidłowej pozycji. Ważne, aby maluch dobrze uchwycił pierś i prawidłowo ssał. Jeśli takie postępowanie nie przynosi ulgi i nie wystarcza do opanowania dolegliwości, po każdym karmieniu kładź na piersi zimne okłady. Czasem dobrze jest odciągnąć niewielką ilość pokarmu pomiędzy karmieniami w celu lepszego samopoczucia. Laktacja stabilizuje się w ciągu 3–4 tygodni. W pierwszych 4 tygodniach, kiedy laktacja się stabilizuje, nie dawaj dziecku smoczka do ssania. Dlaczego bolą brodawki sutkowe? Wzmożona wrażliwość brodawek sutkowych po porodzie zależy od przemian hormonalnych zachodzących w Twoim organizmie. Jest największa w pierwszym tygodniu po przyjściu malucha na świat, a potem stopniowo ustępuje. Natomiast rany na brodawkach to przede wszystkim skutek nieprawidłowego ssania (zobacz: Bolesne, lekko uszkodzone brodawki [film]). W pierwszych dobach po porodzie mama dopiero się uczy przystawiania malca do piersi i właśnie wtedy najczęściej dochodzi do uszkodzenia brodawek sutkowych. Po opanowaniu techniki przystawiania dziecka ranki goją się w ciągu kilku dni. Na rany można nakładać kremy wspomagające gojenie lub lanolinę. Jeśli pęknięcia brodawek utrzymują się długo i są rozległe, zgłoś się do lekarza - może być to objaw zakażenia. Dlaczego moje dziecko nie chce ssać? Dzieci nie chcą ssać, gdy są brane do karmienia zbyt głodne, płaczące. Czasem potrzebują przerwy na odbicie połkniętego powietrza. Niekiedy noworodek nie potrafi od razu uchwycić piersi, a jego niepokój i płacz mama może interpretować jako niechęć do ssania. Zdarza się też, że mleko na początku karmienia wypływa bardzo intensywnie, a „zalewany” nim maluch wypuszcza pierś i się niepokoi. W takiej sytuacji można odciągnąć nieco pokarmu przed karmieniem, a w trakcie karmienia pozwolić dziecku odbić połknięte powietrze. We wszystkich wymienionych sytuacjach malucha trzeba wyciszyć, ukoić, trochę odczekać, ponosić wysoko na ramieniu, a potem spokojnie przystawić. Jeśli nie uda Ci się przystawić dziecka do piersi, mleko należy odciągnąć i podać je z kubeczka, łyżeczką (dotyczy noworodków w pierwszych dobach życia) lub z odpowiedniej butelki ze smoczkiem (dotyczy niemowląt). Jeśli musisz podać swojemu dziecku odciągnięty pokarm w pierwszych kilku tygodniach życia, karm je z kubeczka lub łyżeczką, a unikaj butelki ze smoczkiem. Częste karmienie przez smoczek może spowodować zbyt płytkie chwytanie piersi, słabsze ssanie, niechęć do ssania piersi. Trzeba obserwować malucha i korygować nieprawidłowe zachowania. Starsze niemowlę, które dobrze ssie pierś nie da się "popsuć" butelką. Ważne jest jednak, co w niej jest. Dokarmianie mlekiem modyfikowanym bez wskazań medycznych zaburza laktację. Silny niepokój lub płacz po rozpoczęciu ssania piersi może być też objawem zapalenia ucha. W takiej sytuacji dziecko powinien zbadać lekarz. Czy moje dziecko się najada? Wiele matek myśli, że ma za mało pokarmu. Ta obawa towarzyszy tak wielu mamom, że została nawet opisana w literaturze fachowej jako pozorny niedobór pokarmu. Tymczasem prawdziwy niedobór pokarmu dotyczy bardzo niewielu kobiet. Niepewność matek wynika przede wszystkim z tego, że nie wiedzą, ile mleka dziecko zjadło z piersi. Czasem trudno jest im zaakceptować nieregularność karmień, a tak jest podczas karmienia „na żądanie”. Tymczasem mama może w prosty sposób sprawdzać, czy dziecko zjada wystarczającą ilość pokarmu, jeśli: widzi, że maluch ssie prawidłowo (rozpoznaje cechy dobrego przystawienia do piersi), słyszy i widzi, że dziecko regularnie przełyka mleko przynajmniej przez 10 minut z jednej piersi, pierś jest po karmieniu miękka, dziecko oddaje mocz co najmniej 6 razy na dobę (lub moczy minimum 6 pieluch), oddaje 3-4 stolce na dobę. Jeśli te kryteria są spełnione, a Ty nadal masz wątpliwości i jesteś zaniepokojona, wystarczy co pewien czas sprawdzić masę ciała dziecka. W pierwszym kwartale życia dzieci karmionych piersią przyrost masy ciała wynosi co najmniej 20 g/dobę (zwykle ok. 26–31 g/dobę). Czy powinnam dokarmiać moje dziecko? Pamiętaj, że częsty płacz Twojego dziecka, wkładanie rączek do buzi, częste i długie karmienia piersią nie muszą oznaczać, że masz za mało pokarmu. Nieuzasadnione dokarmianie zaburza równowagę pomiędzy "popytem i podażą", a laktacja stopniowo zanika. Dokarmianie dziecka może być konieczne, w przypadku gdy zbyt wolno rośnie, czyli za wolno zwiększa swoją masę ciała. To jest obiektywne kryterium. Zawsze w takiej sytuacji należy najpierw podjąć próbę poprawy laktacji. Trzeba poprawić technikę karmienia i zasady postępowania podczas karmienia. Decyzję o konieczności dokarmiania powinien podjąć lekarz. Najkorzystniej jest dokarmiać odciąganym pokarmem. Jednak nie zawsze jest to możliwe i wtedy stosuje się mleko modyfikowane dla niemowląt. Wybór odpowiedniego mleka koniecznie uzgodnij z lekarzem. Nie rozpoczynaj dokarmiania dziecka samodzielnie, bez konsultacji z lekarzem i doradcą laktacyjnym. Poprawę laktacji pomoże Ci przeprowadzić poradnia laktacyjna (zobacz: Poradnie laktacyjne). Pracownicy tych placówek posiadają odpowiednie przygotowanie do rozwiązywania takich problemów. Wielu mamom udaje się na tyle poprawić laktację, że wyłączne karmienie piersią znów staje się możliwe. Obrzęk i zapalenie piersi – pierwsze kłopoty? Zarówno obrzęk, jak i zapalenie piersi stanowią poważne problemy laktacyjne spowodowane błędnym postępowaniem, zwykle w pierwszych tygodniach karmienia piersią (zobacz: Obrzęk piersi – metody łagodzące objawy [film]). Najczęstszymi przyczynami tych problemów są: nieprawidłowa pozycja dziecka przy piersi, nieprawidłowe chwytanie i słabe ssanie piersi przez dziecko, zbyt długie przerwy między kolejnymi karmieniami. Przepełnienie przewodów mlecznych i ucisk na naczynia krwionośne gruczołu, z których płyn (osocze) zaczyna się przedostawać do tkanki gruczołu piersiowego, powodują powstanie obrzęku. Pierś staje się: obrzmiała i twarda, gorąca i zaczerwieniona, bolesna. W wyniku dalszego przepełniania się przewodów i pęcherzyków mlecznych pokarm przedostaje się do tkanki gruczołu piersiowego i rozwija się zapalenie. Następnie dochodzi do namnożenia się bakterii w pokarmie. W przebiegu zapalenia piersi, oprócz bólu i zaczerwienienia fragmentu piersi, występują także objawy przypominające grypę: dreszcze, gorączka i złe samopoczucie. Zarówno obrzękowi, jak i zapaleniu piersi często towarzyszą kłopoty z wypływem mleka (zastój pokarmu). Jeżeli podejrzewasz u siebie obrzęk piersi: często i prawidłowo przystawiaj swoje dziecko do piersi w różnych pozycjach (zobacz: Wygodne pozycje do karmienia [film]), w celu złagodzenia bólu i objawów obrzęku możesz przyjmować leki przeciwzapalne (np. ibuprofen). Możesz zastosować na piersi okłady: ciepłe przed karmieniem – gdy masz kłopot z wypływem mleka (zastój pokarmu), zimne (żelowe, lód itp.) po karmieniu – mogą ograniczyć ból i inne przykre dolegliwości. Działaj szybko i metodycznie, bo zaniedbanie może doprowadzić do wystąpienia zapalenia piersi. Zaniedbanie zapalenia piersi prowadzi do powikłań (nawrót zapalenia lub ropień piersi). Częste i skuteczne karmienie piersią pozwala na stały przepływ „świeżego” mleka przez przewody mleczne, utrudniając rozwój bakteriom. Jednocześnie chroni matkę przed zmniejszeniem produkcji pokarmu, co niestety bywa powikłaniem obrzęku i zapalenia piersi. Warto także się zgłosić do poradni laktacyjnej lub do lekarza, zwłaszcza gdy dolegliwości nie ustępują lub się nasilają. Jak najszybciej skontaktuj się z lekarzem, jeśli oprócz zaczerwienienia i bólu piersi masz gorączkę i objawy przypominające grypę: które utrzymują się ponad 24 godziny, lub masz pęknięcia (ranki) na brodawkach piersiowych. Możesz mieć zapalenie piersi, które wymaga leczenia antybiotykiem. Zalecane powyżej postępowanie w przypadku wystąpienia obrzęku może być także skuteczne w pierwszej dobie zapalenia piersi. Jeśli nie nastąpi poprawa lub współistnieje uszkodzenie brodawek sutkowych – konieczne jest leczenie antybiotykiem przez 10–14 dni. Szybkie rozpoczęcie skutecznej antybiotykoterapii chroni przed wystąpieniem powikłań, szczególnie ropnia piersi. Nie masuj mocno piersi i nie wyciskaj pokarmu na siłę – może to doprowadzić do rozszerzenia się stanu zapalnego i powstania ropnia piersi. Podczas leczenia nie przerywaj karmienia piersią. Pokarm jest bezpieczny dla Twojego dziecka. Przestrzegaj częstego karmienia piersią i kontroluj cechy skutecznego karmienia. To najlepszy sposób zapobiegania problemom laktacyjnym. Lepiej zapobiegać niż leczyć! Artykuł pochodzi z przewodnika dla rodziców Pierwsze 2 lata życia dziecka wydanego przez Medycynę Praktyczną, Kraków 2012
Zgodnie ze swoją misją, Redakcja dokłada wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne treści medyczne poparte najnowszą wiedzą naukową. Dodatkowe oznaczenie "Sprawdzona treść" wskazuje, że dany artykuł został zweryfikowany przez lekarza lub bezpośrednio przez niego napisany. Taka dwustopniowa weryfikacja: dziennikarz medyczny i lekarz pozwala nam na dostarczanie treści najwyższej jakości oraz zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Nasze zaangażowanie w tym zakresie zostało docenione przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, które nadało Redakcji honorowy tytuł Wielkiego Edukatora. Sprawdzona treść data publikacji: 11:00, data aktualizacji: 13:35 ten tekst przeczytasz w 7 minut Karmienie piersią to naturalny sposób karmienia niemowląt. Zalecane jest zarówno przez Europejską jak i przez Amerykańską Akademię Pediatrii jako najlepszy i najbardziej wartościowy sposób żywienia dzieci od urodzenia. Zapewnia ono dziecku prawidłowy przyrost na wadze oraz optymalny stan zdrowia. Badania potwierdzają, że dzieci karmione naturalnie są lepiej rozwinięte ruchowo i intelektualnie. Karmienie piersią jest nie tylko najlepszym rozwiązaniem żywieniowym dla dziecka, ale przynosi również duże korzyści karmiącej matce. Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Korzyści karmienia piersią dla dziecka Wśród korzyści z karmienia piersią odnoszonych przez dziecko możemy wyróżnić korzyści bezpośrednie, czyli ujawniające się w trakcie karmienia oraz długoterminowe, które występują już po zakończeniu okresu karmienia piersią. Do korzyści bezpośrednich należą stymulacja dojrzewania i rozwoju motoryki przewodu pokarmowego, usprawnienie systemu ochrony przeciwbakteryjnej oraz obrona przed ostrymi infekcjami. Eksperci dowodzą, że hormony zawarte w mleku matki ( kortyzol, insulina czy hormony tarczycy) mogą wpływać na rozwój przewodu pokarmowego oraz usprawnienie funkcjonowania jego błony śluzowej. Podobne właściwości przypisuje się czynnikom wzrostu czy wolnym aminokwasom. Motorykę przewodu pokarmowego poprawiają mediatory takie jak neurotensyna czy motylina. Czynniki przeciwzapalne (np. interleukina 10) wygaszają stan zapalny, jaki może pojawić się w jelicie oraz redukują ryzyko rozwoju martwiczego zapalenia jelit u noworodków (NEC- necrotizing enterocolitis). Przed NEC chronią również zawarte w mleku matki immunoglobuliny IgA i IgG, które zwiększają odporność organizmu. Mleko kobiece zawiera wiele czynników przeciwbakteryjnych, które swoją skuteczność zawdzięczają odporności na działanie enzymów trawiennych. Działają one miejscowo, tzn. bezpośrednio na błony śluzowe przewodu pokarmowego, dróg oddechowych czy dróg moczowych. Najważniejsze z nich to białka: sekrecyjna immunoglobulina A (sIgA), laktoferryna i lizozym. Do produkcji sIgA dochodzi w momencie ekspozycji kobiety na obce antygeny, zarówno oddechowe jak i te dostające się do organizmu drogą pokarmową. SIgA produkowane są przez mastocyty w gruczołach sutkowych kobiety, a następnie wydzielane są do mleka. Spożywający je wraz z mlekiem matki noworodek, a później niemowlę ma zapewnioną bierną odporność na te antygeny. Jest to niezwykle ważne, ponieważ organizm dziecka nie posiada zdolności do ich produkcji aż do końca trzeciego miesiąca życia. Ilość sIgA potrzebną do zapewnienia prawidłowej odporności osiąga dziecko dopiero około pierwszego roku życia. Laktoferryna wiążąc żelazo, które jest niezbędne do wzrostu bakterii, ogranicza ich ekspansję. Skutkiem działania lizozymu jest rozpad komórek bakterii. Kolejny ważny składnik mleka kobiecego to tzw. długołańcuchowe, wielonienasycone kwasy tłuszczowe, których pozbawione jest mleko krowie. Odpowiadają one za mielinizację ośrodkowego układu nerwowego, czyli dojrzewanie mózgu dziecka, a także jego wzroku. Efektem działania tych kwasów jest poprawa ostrości widzenia u dziecka. Wolne kwasy tłuszczowe odgrywają także dużą rolę w zwalczaniu infekcji. Dzięki swoim właściwościom podobnym do detergentów, umożliwiają niszczenie wirusów, bakterii i pierwotniaków np. Giardia lamblia. Wodorowęglany zawarte w mleku matki zmieniają natomiast skład flory bakteryjnej jelita umożliwiając wzrost gatunków Bifidobacrium oraz Lactobacillus. Bakterie te w korzystny sposób regulują pracę przewodu pokarmowego poprzez wypieranie patogennej flory bakteryjnej. Mleko ludzkie zawiera także elementy komórkowe układu odporności, takie jak białe krwinki, z których większość stanowią neutrofile i makrofagi, odpowiedzialne głównie za fagocytozę, czyli zabijanie komórek bakterii. Mleko kobiece w porównaniu z mlekiem modyfikowanym zmniejsza ryzyko zachorowania na infekcje bakteryjne, w okresie, kiedy jest nim karmione. Jeśli dziecko zachoruje przebieg infekcji jest łagodniejszy i krótszy. Dzieci te rzadziej wymagają leczenia ambulatoryjnego czy też hospitalizacji, a śmiertelność wśród nich jest mniejsza. Dzieci karmione piersią rzadziej chorują na infekcje przewodu pokarmowego, dolnych dróg oddechowych, ostre i nawracające zapalenie ucha środkowego czy infekcje dróg moczowych. Badania dowiodły, że nieżyt żołądkowo-jelitowy występuje u 3% dzieci karmionych piersią w porównaniu do 15,7% dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym w ciągu pierwszych 13 tygodni ich życia. Dzieci, które były karmione piersią zgodnie z wytycznymi, w późniejszym okresie życia są lepiej chronione przed ostrymi infekcjami, nadwagą, otyłością oraz chorobami przewlekłymi takimi jak cukrzyca, choroba niedokrwienna serca czy nieswoiste zapalenia jelit. Ponadto rzadziej zapadają na choroby nowotworowe i osiągają lepszy rozwój psychoruchowy. Naukowcy nie potrafią jednoznacznie powiedzieć w jakim mechanizmie dochodzi do zmniejszenia ryzyka otyłości u tych dzieci. Najprawdopodobniej dzieci karmione piersią potrafią same umiejętnie regulować podaż energii z pokarmu i w ten sposób unikać gwałtownego przyrostu masy. Zauważmy, że dzieci tak karmione jedzą nawet do 12 razy na dobę i najczęściej nie są otyłe. Wynika to także z unikatowego składu mleka ludzkiego, którego najważniejszym składnikiem są białka. Chociaż ich zawartość w mleku kobiecym jest mniejsza niż w mleku krowim, proporcje białek serwatkowych do kazeinowych są optymalne i bardzo łatwo przyswajane przez młody organizm, co w pełni zabezpiecza jego zapotrzebowanie. W składzie mleka kobiecego są ponadto niezbędne witaminy (konieczna jedynie suplementacja witaminy D3) w ilości potrzebnej do rozwoju dziecka. Badania dowodzą, że karmienie piersią zmniejsza całkowite ryzyko zachorowania na raka okresu dziecięcego, chłoniaka czy białaczkę. Karmienie piersią ma istotny wpływ na ograniczenie niektórych modyfikowalnych czynników ryzyka choroby niedokrwiennej serca, takich jak dyslipidemia czy otyłość. Mleko matki nie stymuluje odpowiedzi komórkowej w takim stopniu jak mleko krowie, dlatego też uważa się, że zmniejsza ryzyko zachorowania zwłaszcza na cukrzycę typu 1, ale także typu 2. Mleko kobiece jest immunologicznie czynną mieszaniną, która wywiera również inne długoterminowe korzystne efekty. Należą do nich zmniejszenie ryzyka wystąpienia atopowego zapalenia skóry, napadów świszczącego oddechu oraz infekcji dolnych dróg oddechowych, a ponadto alergii na białka mleka krowiego we wczesnym dzieciństwie. Niektóre badania wykazują silny wpływ karmienia piersią, a zwłaszcza długości jego trwania na lepszy rozwój psychoruchowy dziecka w przyszłości. Ponadto karmienie piersią zmniejsza poziom stresu u dziecka, za co odpowiedzialne są najprawdopodobniej hormony oksytocyna i prolaktyna, których rola polega na umocnieniu więzi pomiędzy matką i dzieckiem oraz zwiększeniu odporności na niekiedy bolesne procedury medyczne. Korzyści karmienia piersią dla matki Karmienie piersią umożliwia wytworzenie niezwykłej i silnej więzi pomiędzy matką i dzieckiem. Obecnie dąży się do tego, aby dziecko zaraz po urodzeniu, o ile jego stan zdrowia na to pozwoli, znalazło się w ramionach matki. Jest to moment niezwykle istotny zarówno dla matki jak i dla dziecka, które odczuwa, że jest w bezpiecznym miejscu. Po około godzinie samo zaczyna szukać jedzenia i wtedy należy rozpocząć pierwsze karmienie, które później mama kontynuuje „na żądanie”. Zapewnia to zmniejszenie dolegliwości u kobiety w okresie połogu. Ponadto przyspiesza powrót mamy do dobrej kondycji fizycznej. Karmienie piersią zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi i jajnika u karmiącej mamy, chroni ją także przed zachorowaniem na osteoporozę w wieku podeszłym. Nie należy zapominać równocześnie, że jest to bardzo wygodny i jednocześnie tani sposób żywienia dziecka. Jak długo karmić piersią? Specjaliści zalecają wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia dziecka, ponieważ nie posiada ono jeszcze wystarczająco dojrzałych mechanizmów obronnych i w pełni sprawnego układu trawienia. Przez ten czas nie ma konieczności podawania dziecku dodatkowych pokarmów, wody czy mleka modyfikowanego. U dzieci, które ukończyły 6 miesiąc życia, karmienie piersią należy dostosować do potrzeb dziecka oraz stopniowo wprowadzać do diety inne pokarmy. Należy uważać aby żywność uzupełniająca nie zastępowała całkowicie mleka matki. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy i utrzymanie karmienia z podawaniem dodatkowych pokarmów do końca 2. roku życia (lub dłużej). Nie ma górnej granicy wieku dzieci, do której można je karmić piersią. Przeciwwskazania do karmienia piersią Istnieje niewielka grupa dzieci, które nie mogą być karmione piersią. Należą do nich maluchy z rozpoznaną galaktozemią lub wrodzoną nietolerancją laktozy. Ze strony mamy takimi przeciwwskazaniami są zakażenie wirusem HIV, czynna gruźlica, choroba psychiczna, uzależnienie od narkotyków, ciężka niewydolność serca czy stosowanie leków niedozwolonych podczas karmienia piersią. Zdarza się czasem, że kobieta pomimo dużych chęci do karmienia piersią, nie jest w stanie dostarczyć maluszkowi tego rodzaju pokarmu. Zadaniem takiej mamy powinno być zapewnienie dziecku optymalnych warunków bezpieczeństwa połączone z karmieniem mlekiem modyfikowanym. Tekst: lek. Jagoda Kumik zdrowie Kiedy karmienie piersią nie przychodzi z łatwością. O trudnościach w laktacji, z którymi mierzą się mamy Karmienie niemowlęcia urodzonego drogą cięcia cesarskiego – poznaj wskazówki eksperta Poród to dynamiczna sytuacja, a przyjście dziecka na świat może się odbyć zarówno naturalnie, jak i drogą cięcia cesarskiego. Chociaż poród naturalny jest... NUTRICIA POLSKA SP. Z Czy znasz wszystkie sposoby na karmienie dziecka, by było najedzone i prawidłowo przybierało na wadze? Nie żyje ośmioro niemowląt. Firma wycofuje popularne poduszki do karmienia Bezpieczeństwo dzieci powinno być priorytetem firm, które tworzą przeznaczone dla nich produkty. Pomimo wielu rygorystycznych norm nie zawsze udaje się jednak... Sylwia Czerniak Karmienie piersią - wiedza w pigułce Eksperci nie mają wątpliwości, że karmienie piersią to najlepsze rozwiązanie żywieniowe dla dziecka i szereg korzyści dla świeżo upieczonej mamy. A jednak jego... Lekarz przestrzega:ciężarne powinny stosować przynajmniej maski typu FFP2 Badania potwierdziły, że koronawirus przenosi się z chorej ciężarnej na dziecko. Zakażenie możliwe jest również w trakcie porodu. Czy wiadomo, jaka forma porodu... Monika Mikołajska Karmienie piersią jest najzdrowsze i najtańsze. Co robić, gdy pokarmu jest zbyt mało? Karmienia piersią to najlepszy sposób żywienia niemowlęcia. Zdarzają się jednak sytuacje, w których karmienie mlekiem mamy jest utrudnione, np. kobieta ma zbyt... NUTRICIA POLSKA SP. Z Co robić, kiedy wyłączne karmienie piersią nie jest możliwe? Odpowiednie żywienie w pierwszych latach życia dziecka, czyli w okresie 1000 pierwszych dni, przyczynia się do prawidłowego wzrostu i rozwoju młodego organizmu... Bebilon Profutura 2 - najbardziej zaawansowana formuła*, gdy wyłączne karmienie piersią nie jest możliwe Najwartościowszym pokarmem dla niemowlęcia jest mleko mamy, to niepodważalny fakt. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy wyłączne karmienie piersią nie jest... Karmienie piersią - o tym powinna wiedzieć każda kobieta! To bezdyskusyjnie najlepszy sposób żywienia niemowląt i małych dzieci. Właściwości i skład pokarmu kobiecego są wyjątkowe. Badania pokazują, że prawie wszystkie...
Internauci oskarżają kobietę o wykorzystywanie seksualne jej dzieci. Powodem jest karmienie piersią przez ponad pięć lat. Krytykowana mama twierdzi, że to wzmocniło jej więź z dziećmi i przekonuje, że przedłużone karmienie ma same plusy. Zobacz film: "Tydzień Promocji Karmienia Piersią" spis treści 1. Karmienie piersią dużego dziecka 2. Karmienie piersią - tabu 1. Karmienie piersią dużego dziecka 36-letnia Gaëlle Meheut z Port-Vila w Vanuatu, była karmiona piersią do trzeciego miesiąca życia. Kiedy sama zaszła w ciążę ze swoim pierwszym dzieckiem, 5-letnim Ewenem, nie planowała karmić go piersią przez dłuższy czas. "Przed urodzeniem dzieci nigdy nie wyobrażałam sobie karmienia piersią przez tak długi czas, a nawet w ogóle. We Francji średni czas karmienia piersią wynosi siedemnaście tygodni. Nasze pierwsze dziecko karmiliśmy również butelką, żeby Benoît też mógł dzielić te cenne chwile z maleństwem" – mówi Gaëlle. Kobieta opowiedziała historię, którą usłyszała w szpitalu. Położna przyznała, że niektórzy ludzie byli zszokowani, kiedy widzieli, że karmiła piersią swoje dziecko do czwartego roku życia. Gaelle karmi swoje dzieci (Facebook) Gaëlle i Benoît są także rodzicami 3-letniej córki Maii, która również jest karmiona piersią. Kobieta karmi w sumie od pięciu lat i trzech miesięcy, a nawet ćwiczy karmienie tandemowe z Ewenem i Maią. Twierdzi, że doświadczenie karmienia piersią w tym samym czasie wzmocniło ich więź z rodzeństwem. "Cieszę się też, że karmię piersią w tandemie. Chciałam to zrobić dla wzmocnienia ich więzi" - wyjaśniła mama. Karmienie piersią (Facebook) Ewen pierwotnie krótko był karmiony piersią. Gdy Gaëlle była w ciąży z Maią, przestała praktykować. Jednak po porodzie kobieta postanowiła wrócić do rytuału, ponieważ produkowała bardzo dużo pokarmu. "Nadal dążę do naturalnego odstawienia go od piersi. To już duże dziecko ma pięć lat. Czasami kończę jako szalona mama z dziećmi, które utknęły na piersiach" – dodaje. 2. Karmienie piersią - tabu Każdy dzień jest inny, ale przeciętnie Gaëlle karmi Ewena do trzech, a Maię od pięciu do dziesięciu razy dziennie. Uważa, że w zależności od okoliczności ważne jest, aby mieć granice i chronić zdrowie psychiczne dzieci. Gaëlle nie karmi swoich pociech, gdy budzą się w nocy, zamiast tego oferuje im wodę lub zwykłe mleko przed snem. Kobieta nie narzuciła sobie konkretnego terminu, kiedy przestanie karmić piersią. Teraz odkryła, że jej pasją jest przełamywanie piętna otaczającego karmienie piersią. Pomimo jej pozytywnego podejścia, Gaëlle otrzymała kilka negatywnych komentarzy. Ludzie pytali, kiedy karmienie piersią zamienia się w wykorzystywanie seksualne lub kazirodztwo. Niektórzy sugerowali również rozszerzenie diety dzieci, co już ma miejsce. Gaelle i Ewen (Facebook) "Otrzymałam niestosowne komentarze od pijanych przyjaciół z Francji, co było dość obrzydliwe. Kiedy Ewen miał dwa lata, a Maia dopiero się urodziła i udostępniłam zdjęcie, na którym karmię ich oboje, ktoś napisał, że chciałby się z nimi zamienić" – mówi kobieta. Gaëlle nie chce, aby kobiety, które zdecydowały się nie karmić piersią, były winne swoich wyborów. Chce tylko znormalizować ten proces, aby kobiety czuły się upoważnione do karmienia swoich dzieci w dowolny sposób. Rodzina Gaelle (Facebook) "Nie chodzi o to, aby kobiety czuły się winne, że nie karmią piersią, ale o znormalizowanie przedłużonego karmienia i sprawienie, by czuły się dobrze ze sobą" - powiedziała. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Polecane polecamy
Długie karmienie piersią budzi kontrowersje, a wokół tego tematu funkcjonuje całe mnóstwo mitów i błędnych przekonań. A przecież od początku istnienia naszego gatunku kobiety karmiły swoje dzieci piersią. To najbardziej wartościowy sposób żywienia małego człowieka i fizjologiczne narzędzie do zaspokojenia dziecięcej potrzeby bliskości. O tym, jak długo karmić piersią oraz w jaki sposób mleko mamy wpływa na rozwój dziecka po 1. roku życia rozmawiam z Magdą Karpienią, autorką książki „Karmienie piersią”. Długo karmić piersią, to znaczy ile? Magda Karpienia*: Zależy kto pyta (śmiech). Sama zresztą nie używam tego określenia, bo dla każdego oznacza co innego. Dla jednego „długo” to karmienie ponad pół roku, dla innego – ponad rok, a dla jeszcze innego – karmienie dwulatka. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłącznie karmienie piersią do ukończenia przez dziecko pierwszych 6 miesięcy życia i kontynuowanie karmienia przez 2 lata lub dłużej, jeśli mama i dziecko tego chcą. To zalecenia, które nie wzięły się znikąd. Niewiele mam jednak karmi naturalnie dłużej niż rok. Dlaczego? Nie można na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Powodów jest kilka. Jednym z nich jest odejście człowieka od natury. A przecież karmienie piersią to czysta fizjologia i czynność, którą każdego dnia wykonują miliony kobiet na świecie. To nie tylko sposób na zaspokojenie głodu dziecka, ale też odpowiedź na jego potrzebę bliskości, dawanie poczucie bezpieczeństwa, wspieranie odporności i prawidłowego rozwoju układu trawiennego. Postęp cywilizacyjny odebrał jednak kobietom pewność siebie i swojego ciała. Mamy tabele, wyliczenia, które sugerują, ile dziecko powinno zjeść, ile spać, jak często się wypróżniać. Nie tędy droga. Karmienie piersią przez kilka pierwszych lat życia dziecka to fizjologiczna norma naszego gatunku. Norma? Obecnie to raczej rzadkość. Mamy karmiące piersią dłużej niż rok stanowią kilkanaście procent wszystkich karmiących mam, a im starsze dziecko, tym ten odsetek maleje. Odeszliśmy od tego co naturalne i fizjologiczne. A przecież karmienie piersią to czynność, dzięki której człowiek przetrwał jako gatunek. Biologiczny moment, w którym dziecko jest gotowe do rezygnacji z mleka mamy, to 6. rok życia, kiedy zaczynają mu wypadać zęby mleczne (ich nazwa nie wzięła się znikąd). Jego mózg osiąga wtedy odpowiedni poziom rozwoju, bo potrafi już samodzielnie obniżyć poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Wiemy też, że mikrobiom człowieka kształtuje się przez pierwsze trzy lata życia. A mleko mamy działa na jelita niczym najlepszy lek! Dlaczego więc w krajach wysoko rozwiniętych społeczna akceptacja długiego karmienia piersią jest tak niska? Kobiece piersi uległy w naszym świecie bardzo silnej seksualizacji. Zwróć uwagę, że ludzi oburza matka karmiąca dziecko, ale nie mają nic przeciwko temu, że w całym mieście są bilbordy, na których można oglądać kobietę w kusym stroju oferującą nam telewizor. Nikt nie widzi w takich reklamach niczego złego. Piersi stały się obiektem seksualnym, a przecież fizjologicznie są one gruczołem mlecznym. Służą do karmienia potomstwa. Mamy też bardzo silne parcie na jak najszybsze usamodzielnienie się dzieci. Nie ma w nas zgody na to, aby mały człowiek rozwijał się w swoim tempie. Dziś wszystko musi być „szybko”. A rozwój dziecka jest dynamiczny, ale jest też harmonijny. Ma swoje tempo. Nie mogę też pominąć aspektu wielkich korporacji, które chcą abyśmy jak najszybciej odeszli od tego co naturalne, a zaczęli korzystać z oferowanych przez nich produktów. Mleko mamy po roku zamienia się w wodę? To mój ulubiony mit związany z karmieniem piersią (śmiech). A przecież to biologicznie niemożliwe! Mleko produkowane jest ze składników transportowanych w osoczu krwi przez układ krwionośny do piersi oraz z limfy z układu limfatycznego. To co jest fenomenalne w mleku matki to fakt, że jego skład zmienia się według potrzeb dziecka. Jego inny skład może być rano, inny nocą, a jeszcze inny, gdy dziecko choruje. Co ciekawe, ok. 2. roku życia dziecka stężenie immunoglobuliny w mleku matki jest równe stężeniu w siarze! Nie pamiętam, aby kiedykolwiek usłyszała o tym od lekarza. Za to nierzadko komentowano, że roczne dziecko jest już za duże na ssanie piersi. Wiedza na temat karmienia piersią jest na bardzo niskim poziomie. Ani lekarze, ani położne nie są w tym temacie szkoleni. Na temat naturalnego karmienia często wypowiadają się osoby, które nie mają na ten temat pojęcia! Wierzą w to, co usłyszeli lub powtarzają szkodliwe mity. A kobiety mało dziś sobie ufają, zatraciły swój instynkt. Nie potrafią więc bronić się przed takimi szkodliwymi tezami. Z naszej rozmowy wynika, że dziecku należy dać wyrosnąć z piersi. Tak, ale pamiętaj, że karmienie piersią to wspólna droga: i matki, i dziecka. Oni muszą tego chcieć. A nie oszukujmy się, naturalne karmienie nie zawsze jest łatwe i przyjemne. Już na samym starcie mogą pojawić się trudności. I nawet jeśli miną, za jakiś czas mogą pojawić się kolejne. Mama może być zmęczona. Ma prawo chcieć spać w nocy. I wtedy pojawiają się dobre rady typu: „Odstaw od piersi, to się wyśpisz”,… … które nijak mają się do rzeczywistości. Dlaczego? Dziecko dynamicznie się rozwija. Nierzadko jest tak, że po tygodniach ładnie przespanych nocy, zaczyna się maraton pobudek. Ich powodem może być lęk separacyjny, skok rozwojowy, ząbkowanie, zmiany w życiu dziecka (przeprowadzka, powrót mamy do pracy, pójście do żłobka). I najlepszym ukojeniem jest wówczas pierś, która kojarzy się dziecku z poczuciem bezpieczeństwa i obecnością mamy. To naturalny uspokajacz. W ten sposób dziecko obniża poziom stresu. To oczywiście wyczerpujące, bez dwóch zdań, ale zawsze powtarzam, że to tylko etap konieczny do rozwoju dziecka. On minie. I to często szybciej niż myślimy. A co z zasypianiem przy piersi? To zły nawyk? To normalne i rozwojowo odpowiednie. Dziecko zasypia przy piersi, bo ssanie zapewnia mu komfort i pozwala spokojnie zapaść w sen. Kiedy się wybudza, bo fizjologicznie przechodzi z płytkiej fazy snu w fazę snu głębokiego, potrzeba mu kojącego bodźca. I w pierwszych latach życia jest nim właśnie mleko mamy. Kiedy mamy usypiają dziecko przy piersi, polecam dołączyć do tego jakiś dodatkowy element, np. nucenie jednej określonej melodii lub głaskanie po plecach. To pozwoli wytworzyć w mózgu połączenia neuronowe, które dadzą dziecku skojarzenie ze snem. Dziecko ssie pierś, a mama lekko masuje plecki dziecka? Czas na odpoczynek! I z czasem ten dodatkowy element zacznie dziecku wystarczać. Kiedy zrezygnuje z piersi, to ono będzie tym kojącym bodźcem. Czym jest samoodstawienie? To moment, w którym dziecko samo rezygnuje z picia mleka mamy. To nie dzieje się z dnia na dzień. Z czasem zauważymy, że maluch w ciągu dnia będzie rzadziej domagać się piersi. Przestanie też budzić się w nocy na karmienie. A pewnego dnia po prostu o nią nie poprosi. Bardzo sporadycznie dzieje się to przed 2. rokiem życia. Rozumiem jednak, że nie każda mama chce karmić tak długo. Warto być w zgodzie z samym sobą i podjąć decyzję o odstawieniu bez oglądania się na innych. Nie polecam decydować się na taki krok wtedy, kiedy w życiu dziecka następują duże zmiany, np. ząbkuje lub jest chory. Pamiętajmy też, że odstawienie dziecka od piersi nie będzie oznaczać tego, że maluch nie będzie nas potrzebować. Z dużym prawdopodobieństwem nadal będzie budzić się w nocy, a w ciągu dnia tulić się, by zrekompensować sobie brak mleka mamy. Dziękuję za rozmowę. *Magda Karpienia – zainicjowała w Polsce działalność La Leche League (światowego autorytetu w dziedzinie laktacji). Autorka wielu publikacji, książki „Karmienie piersią”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Natuli. Organizatorka szkoleń i spotkań, które pomagają kobietom odkryć naturalną zdolność karmienia piersią.